Autostrady w Irlandii budują jak za komuny
Irlandzkiemu rządowi zabrakło pieniędzy na budowę zatok i punktów usługowych przy trasach szybkiego ruchu.
Osoby podróżujące wybudowanymi właśnie autostradami muszą się liczyć z tym, że nie będą miały możliwości zatrzymania się na postój ani skorzystania z toalety.
Państwowy urząd ds. dróg (NRA) już rozpoczął montowanie znaków ostrzegawczych przy wjazdach na sieć nowych autostrad łączących Morze Irlandzkie z Atlantykiem. Na 250-kilometrowej trasie łączącej dwa największe miasta kraju Dublin i Cork nie będzie ani jednego miejsca, gdzie można zatankować paliwo, odpocząć czy skorzystać z toalety. Jedyną alternatywą dla jazdy bez przerwy jest zjechanie z autostrady w kierunku najbliższego miasta.
Organizacje kierowców i przewoźników już protestują. Ich zdaniem brak przystanków może doprowadzić do wzrostu liczby wypadków spowodowanych przez zmęczonych kierowców. NRA jednak bezradnie rozkłada ręce i tłumaczy, że na budowę zatoczek po prostu zabrakło pieniędzy. Kurczących się środków z trudem wystarczyło na ukończenie samych autostrad.
sr, Reuters
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu