Irlandia traci imigrantów
Emigranci uciekają z Irlandii niemal tak szybko, jak osiedlali się na Zielonej Wyspie w pierwszych latach po poszerzeniu Unii Europejskiej. W kryzysowym 2009 roku kraj opuściło 40 tysięcy osób - podał Eurostat. To najwięcej ze wszystkich państw UE.
W latach 2004 - 2008 liczba pracujących w Irlandii zwiększyła się o 13 proc. (przy wzroście PKB o 17 proc.). Taki był efekt otwarcia 1 maja 2004 roku rynku pracy dla mieszkańców nowych państw członkowskich Unii Europejskiej. Zdaniem ekspertów z samej Polski w Irlandii osiedliło się około 250 tysięcy osób.
Irlandzki rząd obawiał się, że wraz z załamaniem gospodarki imigranci będą się starali wykorzystać hojne dotacje państwa, żyjąc z zasiłków dla bezrobotnych. Tak się jednak nie stało. O ile w 2009 roku imigranci stanowili 22 proc. wszystkich bezrobotnych, to dziś współczynnik ten spadł do 16 proc.
A gdy zniknęła praca, większość wyjeżdża w poszukiwaniu lepszego zajęcia gdzie indziej - komentuje "Wall Street Journal".
Zdaniem Instytutu Badań Społecznych (SRI) w Dublinie do 2015 roku z Irlandii wyemigruje 200 tysięcy osób. W republice mieszka ich dziś 4,5 miliona.
Po latach spektakularnego rozwoju celtycki tygrys szczególnie ucierpiał w czasach kryzysu. W zeszłym roku PKB spadł o 7,6 proc. Zdaniem MFW także w tym roku Irlandii nie uda się przełamać recesji. Dramatyczna jest sytuacja na rynku pracy. Udział bezrobotnych skoczył z 4,5 do przeszło 13 proc. osób w wieku produkcyjnym. Brak pracy szczególnie uderzył w imigrantów. Z wieloma z nich pracodawcy zawierali umowy na czas określony i stąd byli oni na pierwszym miejscu do zwolnień. Przyjezdni pracowali także w większości w tych sektorach gospodarki, które ucierpiały najbardziej.
Zdaniem ekspertów przyjezdnym z Europy Środkowej o wiele łatwiej jest wyjechać z Irlandii niż rodzimym mieszkańcom, bo w większości to ludzie młodzi bez rodzin. Jednak wyspę opuszczają także Irlandczycy. Zdaniem Eurostatu w minionym roku udział wyjeżdżających osiągnął aż 9 promili. Litwa, drugi kraj najbardziej dotknięty emigracją, miał dwa razy lepszy wynik (4,6 promila).
Emigracja kojarzy się Irlandczykom z najgorszymi czasami w historii ich kraju. W połowie XIX wieku wyspę opuściła aż 1/3 jej mieszkańców. Ludzie uciekali przed nędzą i głodem przede wszystkim do Stanów Zjednoczonych. Jednak jeszcze w latach 80. XX wieku wielu młodych Irlandczyków nie widziało szans na rozwój w ojczyźnie i wolało robić karierę w Wielkiej Brytanii lub po drugiej stronie Atlantyku.
Wraz z cudem gospodarczym wydawało się, że te czasy już nie wrócą. Teraz widmo przeszłości ponownie staje się rzeczywistością - wskazują eksperci dublińskiego Instytutu Badań Społecznych.
@RY1@i02/2010/149/i02.2010.149.000.010a.001.jpg@RY2@
Fot. Rafał Guz/Fotorzepa
Przez recesję na ulicach Dublina jest coraz mniej imigrantów
Jędrzej Bielecki
jedrzej.bielecki@infor.pl
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu