Autopromocja
Dziennik Gazeta Prawana logo
Świat

Rząd walczy z kierowcami, by uratować reformy

1 lipca 2018
Ten tekst przeczytasz w 1 minutę

Ważą się losy realizowanego przez grecki rząd programu oszczędnościowego. Od czterech dni strajkują kierowcy ciężarówek, którzy nie godzą się na rynkowe otwarcie ich branży.

Do tej pory firmy przewozowe musiały wykupić licencję, by rozpocząć działalność - kosztowała nawet 390 tys. euro. Rząd chce teraz znacząco obniżyć tę opłatę, by zwiększyć konkurencję oraz wymusić obniżki ich usług.

Złamanie potęgi przewoźników to jeden z głównych celów reformy premiera Georgiosa Papandreu. Jeśli mu się uda, spadną ceny m.in. paliwa i żywności - wyspiarska Grecja jest bowiem uzależniona od drogowego transportu, który do tej pory twardo dyktował swoje warunki.

Na liberalizację branży nie godzą się przewoźnicy. - Państwo kazało nam płacić za licencje, niech teraz zwraca nam pieniądze - powiedział szef związku kierowców ciężarowych Georgios Tsamos.

Rząd nie zamierza się uginać, choć w kraju brakuje już paliwa, a wystraszeni turyści rezygnują z urlopów. Wczoraj policja użyła gazu łzawiącego, by rozpędzić kierowców próbujących dostać się do budynku ministerstwa transportu w Atenach. Premier Papandreu postawił też strajkującym ultimatum: albo przerwą strajk i kraj wróci do życia, albo blokady będą rozbijane przez policję. Dodatkowo zagroził przewoźnikom aresztami i odbieraniem licencji. Na podjęcie decyzji dał im kilkanaście godzin.

pc, ap

Dziękujemy za przeczytanie artykułu!
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.