W kryzysie Hiszpanie nie chcą mieć dzieci
Kryzys gospodarczy spowodował, że w Hiszpanii rodzi się mniej dzieci. Według opublikowanych wczoraj danych tamtejszego urzędu statystycznego (INE) w 2009 roku zanotowano 10,73 urodzeń na 1000 mieszkańców.
Spadek liczby urodzeń wystąpił po raz pierwszy od 10 lat. Według INE w czasach kryzysu zawieranych jest też mniej małżeństw.
Hiszpania po dekadzie gospodarczej prosperity przeżywa obecnie jeden z najcięższych kryzysów gospodarczych w najnowszej historii. Wskaźnik bezrobocia sięgnął już 20 procent (najwięcej w całej Unii), co oznacza, że bez pracy jest ok. 4,6 miliona ludzi. Na dodatek kryzys już dwa lata temu doprowadził do pęknięcia bańki spekulacyjnej na lokalnym rynku nieruchomości, co utrudnia młodym ludziom dostęp do kredytów mieszkaniowych.
W nadchodzących latach nie ma szans na szybką poprawę statystyk urodzeń na Półwyspie Iberyjskim. Kryzys i walka z deficytem budżetowym zmusiły już premiera Jose Luisa Zapatero do zapowiedzi likwidacji becikowego od stycznia 2011 roku. Świadczenie wprowadzone zostało przez socjalistyczny rząd w 2007 roku w nadziei powstrzymania procesu starzenia się społeczeństwa. Od tamtej pory państwo wypłacało Hiszpanom 2,5 tys. euro za każde nowo narodzone dziecko.
rw, pap
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu