Autopromocja
Dziennik Gazeta Prawana logo
Świat

Odszedł legendarny Swobodny Jeździec

28 czerwca 2018
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty

Dennis Hopper, jedna z najbarwniejszych postaci Hollywood, zmarł w sobotę w szpitalu w Los Angeles. Miał 74 lata. Od dłuższego czasu chorował na raka.

Był jednym z najlepiej rozpoznawanych amerykańskich aktorów w Hollywood. Wszystko dzięki legendarnemu filmowi "Easy Rider" z 1969 r. (w Polsce wyświetlanemu również jako "Swobodny jeździec") - otoczonej prawdziwym kultem motocyklowej balladzie o wolności, którą Hopper nie tylko wyreżyserował, ale w której też zagrał jedną z głównych ról. Film dostał nagrodę za debiut na festiwalu w Cannes, był także nominowany do Oscara za najlepszy scenariusz. "Nikt lepiej nie sportretował utraconych ideałów lat 60. niż Dennis Hopper" - napisał po latach krytyk filmowy Matthew Hays.

Nie stał się jednak niewolnikiem jednej roli. Już realizując "Easy Ridera" miał spore filmowe doświadczenie - debiutował na wielkim ekranie w 1955 r. u boku Jamesa Deana w "Buntowniku bez powodu". W kolejnych latach wystąpił m.in. w "Czasie Apokalipsy" Francisa Forda Coppoli i "Blue Velvet" Davida Lyncha. Nie unikał też kina rozrywkowego, najczęściej wcielając się w czarne charaktery (m.in. w produkcjach "Speed - niebezpieczna prędkość" oraz "Wodny świat"). Za rolę w dramacie sportowym "Mistrzowski rzut" (1986) otrzymał drugą w karierze nominację do Oscara.

Jednocześnie z powodzeniem kontynuował pracę reżysera, realizując m.in. dramat policyjny "Barwy". Słynął jako twórca, z którym trudno się współpracuje, był skłonny do zrywania zdjęć z błahego powodu. Przez dwadzieścia lat zmagał się z uzależnieniem od narkotyków. Często trafiał na łamy brukowców śledzących jego kolejne małżeństwa (najkrótsze przetrwało zaledwie dwa tygodnie) i romanse. Samego siebie Hopper postrzegał jako artystę, a nie aktora. Był kolekcjonerem sztuki: do legendy przeszedł fakt, że pierwszy obraz do swoich zbiorów - jedną z wersji Warholowskiej "Puszki zupy Campbella" - kupił za zaledwie 75 dolarów. Zajmował się też poezją, malarstwem i rzeźbą, był cenionym fotografem. Wystawę jego prac na lipiec zaplanowało Museum of Contemporary Arts w Los Angeles.

Jakub Demiańczuk

Dziękujemy za przeczytanie artykułu!
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.