W skrócie
Co piąty pracownik w Wielkiej Brytanii (co trzeci w sektorze publicznym) obawia się zwolnienia z pracy - wynika z sondażu przeprowadzonego przez Chartered Institute of Personnel and Development (CIPD). Ponad połowa pytanych przyznała także, że pracodawca albo zamroził, albo nawet obniżył ich pensje. Zdaniem CIPD to sygnał, jak bardzo osłabienie siły nabywczej wpływa na spadek morale brytyjskich pracowników. Konserwatywny rząd Davida Camerona podjął w zeszłym roku szeroki plan redukcji wydatków państwa i ograniczenia zatrudnienia w sektorze publicznym.
Deficyt handlowy Stanów Zjednoczonych wzrósł z 38,3 mld dol. w listopadzie do 40,2 mld dol. w grudniu ubiegłego roku. To pierwsza taka zwyżka od czterech miesięcy. Jest ona spowodowana z jednej strony wyższymi cenami paliw, a z drugiej wzrostem konsumpcji w USA, która w IV kwartale 2010 r. zwiększyła się o 4,4 proc. w stosunku do analogicznego okresu poprzedniego roku (najwięcej od czterech lat).
Na granicy Kambodży i Tajlandii doszło wczoraj do wymiany ognia, w której zginęły przynajmniej cztery osoby. Armie obu krajów walczyły o sporne wzgórze, na którym stoi XI-wieczna świątynia Praeh Vihear. W 1962 r. Międzynarodowy Trybunał Sprawiedliwości przyznał budowlę Kambodży, jednak nie określił jasno, do kogo należy teren, który do niej przylega. Do zaostrzenia sporu doszło, gdy Bangkok najpierw poparł, a następnie odrzucił propozycję Phnom Penh, by świątynię wpisać na listę światowego dziedzictwa UNESCO. Napięcie między krajami wzrosło jeszcze bardziej pod koniec grudnia, gdy aresztowano siedmiu Tajlandczyków, którzy weszli na sporne terytorium. Dwóch z nich, w tym były przywódca nacjonalistycznego rojalistycznego ruchu żółtych koszul, zostało we wtorek w Phnom Penh skazanych na karę więzienia za szpiegostwo.
Socjalistyczna opozycja wezwała francuską minister spraw zagranicznych Michele Alliot-Marie do podania się do dymisji po ujawnieniu przez tygodnik "Le Nouvel Observateur", że w styczniu trakcie rewolucji w Tunezji spędziła wakacje w tym kraju na koszt biznesmena Aziza Mileda, blisko związanego z obalonym właśnie prezydentem Zine El Abidine Ben Alim. - W kraju anglosaskim nie pełniłaby już od dawna swoich funkcji - powiedział szef klubu socjalistów w Izbie Deputowanych Jean-Marc Ayrault. Prezydent Nicolas Sarkozy stanął jednak w obronie swojej minister, uznając, że bliskie związki z rodziną byłego już dyktatora Tunezji nie są wystarczającym powodem do dymisji.
J.Bie.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu