Biednym wiatr wieje zawsze w oczy
Dla ponad 900 mln biednych Hindusów, w tym widocznego na zdjęciu rolnika niosącego ogórki z miasta Allahabad na północy kraju, to najgorsza z możliwych wiadomości: ceny żywności - w tym najbardziej pospolitych warzyw będących podstawą ich diety - nieustannie rosną. A to oznacza, że inflacja bezlitośnie pożre i tak już niewielkie ich oszczędności. W lutym wzrost cen w porównaniu rok do roku wyniósł już 6,95 proc. - inflację napędzają drożejące paliwa, co z kolei przekłada się na rosnące ceny jedzenia. Taka sytuacja trwa od ponad dwóch lat. Rząd, chcąc uspokoić społeczne nastroje, został zmuszony do interwencyjnego kupna żywności i rzucenia jej na rynek, by wymusić spadek cen na bazarach i w sklepach. Sytuacja stawała się bowiem krytyczna - w kilku miastach doszło do wielkich ulicznych demonstracji. Iskrą zapalną stały się rosnące ceny cebuli, która nagle stała się tak droga, że mało kto mógł sobie na nią pozwolić.
Skorzystaj z PROMOCJI NA PIERWSZY MIESIĄC.
Zyskaj nielimitowany dostęp do wszystkich treści:
wyjaśnień ekspertów, raportów i pogłębionych analiz oraz narzędzi dla specjalistów.
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Skorzystaj z PROMOCJI NA PIERWSZY MIESIĄC.
Zyskaj nielimitowany dostęp do wszystkich treści:
wyjaśnień ekspertów, raportów i pogłębionych analiz oraz narzędzi dla specjalistów.
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.