Autopromocja
Dziennik Gazeta Prawana logo

Niemcy mają nowy rząd, Merkel poszła na ustępstwa

28 czerwca 2018

Będzie podwyżka płacy minimalnej do 8,5 euro. I obniżenie wieku emerytalnego z 67 do 63 lat

Po ponad dwóch miesiącach od wyborów i 17-godzinnym maratonie na koniec negocjacji Niemcy mają wreszcie koalicję rządową. Wczoraj nad ranem przywódcy chadeckich partii CDU i CSU oraz socjaldemokracji ogłosili zawarcie porozumienia. Program wielkiej koalicji zakłada nieznaczne złagodzenie przeprowadzonych przed 10 laty reform rynku pracy, ale zarazem utrzymanie dyscypliny budżetowej.

Socjaldemokracji udało się przeforsować kluczowy postulat, czyli podwyżkę pensji minimalnej na poziomie całego kraju, bez różnicowania jej na sektory. Od początku 2015 r. będzie ona wynosiła 8,50 euro za godzinę. Przeciwnicy tego rozwiązania argumentowali, że osłabi ono konkurencyjność zwłaszcza wschodnich landów, czego efektem będzie wzrost bezrobocia. Po drugie, wprowadzona zostanie możliwość przejścia na emeryturę w wieku 63 lat - zamiast obecnych 67 - ale pod warunkiem przepracowania 45 lat. Do 18 miesięcy ograniczona będzie możliwość zatrudniania pracowników na umowy czasowe, co też podwyższy koszty pracy i może zaowocować wyższym bezrobociem. Oznacza to, że reformy zapoczątkowane w 2003 r. przez socjaldemokratycznego kanclerza Gerharda Schroedera, dzięki którym niemiecka gospodarka osiągnęła obecną świetną kondycję, teraz ta sama socjaldemokracja osłabia. Na dodatek SPD uzyskała obietnicę zwiększenia wydatków rządowych. Podniesienie płacy minimalnej oraz wydatków budżetowych spodoba się tym, którzy zarzucali Niemcom, że zbyt dużą nadwyżką w handlu zagranicznym utrudniają wyjście z kryzysu słabszym państwom strefy euro.

Nie oznacza to jednak zgody na deficyt budżetowy. Zwiększenie wydatków ma być uzależnione od większych wpływów i od 2015 r. nie będzie wzrostu długu na poziomie federalnym. Nie będzie też podniesienia podatków dla najbogatszych, co dla Angeli Merkel było postulatem nie do przyjęcia. Pani kanclerz uzyskała też obietnicę, że nie zmieni się polityka rządu w kwestiach europejskich, czyli nie ma mowy o jakimkolwiek uwspólnotowieniu długów w strefie euro, a Berlin nadal będzie się domagał od pozostałych państw reform poprawiających konkurencyjność ich gospodarek i zrównoważenia finansów publicznych.

Wywieraniem presji w tych sprawach najprawdopodobniej nadal będzie się zajmował Wolfgang Schaeuble. Choć skład rządu ma być ogłoszony dopiero wtedy, gdy umowę koalicyjną zaakceptują w głosowaniu członkowie SPD, czyli po 14 grudnia, według nieoficjalnych informacji dotychczasowy minister finansów pozostanie na stanowisku.

@RY1@i02/2013/230/i02.2013.230.000000600.802.jpg@RY2@

bloomberg

Kanclerz zatrzymała podwyżkę podatku dla bogatych

Bartłomiej Niedziński

bartlomiej.niedzinski@infor.pl

Dziękujemy za przeczytanie artykułu!
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.