Autopromocja
Dziennik Gazeta Prawana logo

Strajkujący obalili premiera

28 czerwca 2018

Bułgaria

Bojko Borysow ustąpił pod naciskiem wielotysięcznych manifestacji przetaczających się od ponad tygodnia przez bułgarskie miasta i podał się wczoraj do dymisji. Tym samym dołączył on do długiej listy unijnych premierów, którzy musieli odejść w efekcie prowadzonej polityki oszczędnościowej.

- Zrobiłem wczoraj wszystko, co w mojej mocy, by spełnić oczekiwania społeczeństwa. Nie będę częścią systemu władzy, w którym policja bije ludzi. Nie będzie krwi na ulicach - oświadczył Borysow, szef rządzącej od 2009 r. centroprawicowej partii GERB. Była to reakcja na to, że antyrządowe protesty przerodziły się we wtorek wieczorem w starcia z policją. Rannych zostało 14 osób, zaś kilkanaście kolejnych zatrzymano. Demonstrantów nie zadowoliło nawet to, że Borysow zdecydował się poświęcić niepopularnego - choć bardzo skutecznego w zwalczaniu deficytu budżetowego - ministra finansów Simeona Djankowa oraz zapowiedział obniżenie cen za energię elektryczną i odebranie licencji czeskiemu koncernowi CEZ, który podniósł ceny. To właśnie wzrost rachunków za prąd, szczególnie odczuwalny zimą, stał się bezpośrednią przyczyną, dla której Bułgarzy wyszli na ulice.

Borysow, który w przeszłości był ochroniarzem komunistycznego dyktatora Todora Żiwkowa, zapowiedział, że nie będzie tworzył nowej koalicji ani nie wejdzie w skład rządu tymczasowego. W tej sytuacji najbardziej prawdopodobnym wyjściem są przedterminowe wybory pod koniec kwietnia, czyli na niespełna trzy miesiące przed upływem kadencji parlamentu. Według sondażu z początku lutego, zarówno GERB, jak i socjalistyczną opozycję popiera po 22 proc. badanych.

GERB doszedł do władzy w 2009 r., obiecując uzdrowienie finansów publicznych, podniesienie poziomu życia i walkę z korupcją. To pierwsze z pewnością mu się udało - fiskalny jastrząb Djankow sprowadził deficyt do poziomu 0,5 proc. PKB, utrzymując przy tym niewielki wzrost gospodarczy. Choć cięcia nie były tak ostre jak w Grecji czy Rumunii, poziom życia Bułgarów - najniższy w UE - również znacząco nie wzrósł.

Bartłomiej Niedziński

bartlomiej.niedzinski@infor.pl

Dziękujemy za przeczytanie artykułu!
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.