Autopromocja
Dziennik Gazeta Prawana logo
Świat

Berlin zaostrza kontrole, by utrudnić wyłudzenie wsparcia na dziecko spoza kraju

28 czerwca 2018
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty

Niemcy

Nasi zachodni sąsiedzi postanowili skuteczniej przeciwdziałać nieuzasadnionemu pobieraniu przez obcokrajowców zasiłków na dzieci. Minister spraw wewnętrznych Thomas de Maiziere (CDU) wspólnie z szefową resortu pracy Andreą Nahles (SPD) przedstawili właśnie propozycje zaostrzenia kontroli wypłacanych pieniędzy. Dotyczy to głównie Bułgarów i Rumunów, których duża imigracja do Niemiec wywołała w ostatnich miesiącach burzliwą debatę publiczną.

Andrea Nahles podczas konferencji mówiła jednak również o polskich imigrantach. Choć nasi rodacy "są ogromnym wzbogaceniem dla niemieckiej gospodarki", to nader chętnie korzystają z prawa do zasiłku na najmłodszych.

W ubiegłym tygodniu napisaliśmy o rządowym raporcie, w którym stwierdzono, że 28,7 proc. polskich dzieci, na które ich rodzice otrzymują Kindergeld, w rzeczywistości nie mieszka na terenie RFN.

Minister de Maiziere zapowiedział zaostrzenie kontroli tych zasiłków i częstszą wymianę informacji z odpowiednimi urzędami w kraju imigranta, aby sprawdzić, czy nie pobiera on pieniędzy również w państwie pochodzenia.

Problemem dla władz są nie tyle nadużycia związane z pobieraniem zasiłku ani nawet ich liczba, ile dynamika tego zjawiska. W coraz większej liczbie niemieckich miast tworzą się zorganizowane struktury, które sterują imigrantami w celu wykorzystywania systemu opieki społecznej. Chociaż problem jest ogólnokrajowy, to w szczególności dotyczy kilku miast, w których przyjezdni osiedlają się najchętniej, jak Dortmund, Duisburg, Frankfurt nad Menem, Hamburg, Monachium i Offenbach. Jak donosi "Die Zeit", aby walczyć z organizatorami wyłudzania zasiłków, miasta te w ciągu najbliższych siedmiu lat mają otrzymać 200 mln euro wsparcia rządowego.

Nowe regulacje mają ograniczyć proceder nadużywania systemu socjalnego. Rząd Angeli Merkel zapowiedział dokładniejsze sprawdzanie rejestracji firm jednoosobowych - Gewerbeanmeldung. Tego rodzaju działalność gospodarcza jest często przykrywką wykorzystywaną do uzyskiwania świadczeń socjalnych. W rzeczywistości taka jednoosobowa firma, np. budowlana, uzależniona jest od jednego zleceniodawcy.

Dlatego rząd niemiecki chce, aby rejestrujący takie firmy przedstawiali rzetelny i wiarygodny plan działalności prowadzonej w Niemczech. W sektorze usług planowane jest zaś wprowadzenie obowiązku noszenia przy sobie dokumentów poświadczających legalność zatrudnienia.

W przypadku udowodnienia imigrantowi nadużycia związanego z wykorzystywaniem świadczeń socjalnych kara może polegać nawet na czasowym zakazie osiedlania się na terenie Niemiec. Berlin przekonuje, że nie narusza to unijnej zasady swobodnego przepływu osób. Dodatkowo mają być stosowane kary pieniężne.

Magdalena Czyż

dgp@infor.pl

Dziękujemy za przeczytanie artykułu!
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.