Polscy turyści ofiarami terrorystów
Co najmniej 22 osoby, w tym najpewniej siedmiu Polaków, zginęły w zamachu w stolicy Tunezji
W momencie ataku w muzeum Bardo w Tunisie przebywało 36 naszych rodaków. Według danych z wczorajszego wieczoru jedenastu z nich zostało rannych i trafiło do szpitali. Wszyscy polscy turyści, których stan na to pozwoli, podróżujący do Tunezji z Itaką mają dziś wrócić do kraju. Podobne deklaracje złożyli inni tour-operatorzy.
Szefowa unijnej dyplomacji Federica Mogherini powiedziała, że za zamachem stoją bojownicy Państwa Islamskiego, którzy działają w sąsiedniej Libii. Atak nastąpił w południe, w czasie gdy w znajdującym się nieopodal parlamencie deputowani obradowali nad ustawodawstwem antyterrorystycznym. Napastnicy próbowali wtargnąć do budynku parlamentu, a gdy to im się nie udało, ostrzelali ludzi znajdujących się przed muzeum. Część z nich wzięli jako zakładników. Zabici to, oprócz Polaków, obywatele Niemiec, Hiszpanii i Włoch. Zginęło także dwóch zamachowców.
- Turyści to łatwy cel. Uderzenie w nich to także skuteczny atak na lokalny rząd, na który spada odpowiedzialność za tragedię - mówi Piotr Balcerowicz, orientalista.
@RY1@i02/2015/054/i02.2015.054.00000010e.802.jpg@RY2@
ap
Jakub Kapiszewski
Bartłomiej Niedziński
A5
Bieżące informacje na temat zamachu w Tunezji na
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu