Trump tłumaczy się z pieniędzy od kojarzonego z rosyjskimi służbami Alfa Banku
D onald Trump nie musi na razie pokazywać Kongresowi, jak zgromadził swoją fortunę w latach poprzedzających wygrane wybory. Jednak w grudniu jego prawnicy będą musieli się tłumaczyć przed sędziami, dlaczego ta wiedza powinna pozostać tajemnicą.
Tymczasem Sąd Najwyższy USA przychylił się do wniosku prezydenta, aby wstrzymać wykonanie wyroku w sprawie Trump przeciwko Mazaras (wydał go federalny sąd apelacyjny, przedostatnia przed SN instancja). W myśl sentencji firma obsługująca księgowość prezydenta ma ujawnić dokumenty dotyczące jego działalności biznesowej, w tym zeznań podatkowych. O te dokumenty zwróciła się Komisja Nadzoru Rządowego ze zdominowanej przez demokratów Izby Reprezentantów. Nie zamyka to jednak sprawy.
Sąd Najwyższy na 5 grudnia wyznaczył przesłuchanie stron. Prawnicy Trumpa będą argumentować, dlaczego ich mocodawca powinien te dokumenty pozostawić w tajemnicy. Sędziowie na podstawie tego, co usłyszą, albo podtrzymają wyrok sądu niższej instancji, albo sami rozpatrzą sprawę. Według ekspertów od prawa konstytucyjnego wstrzymanie wyroku, a także wyznaczenie daty przesłuchania na niewiele ponad tydzień później, jest gorzkim zwycięstwem prezydenta. Członkowie Sądu Najwyższego najwyraźniej są zainteresowani wysłuchaniem argumentacji i zajęciem się sprawą.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.