Pandemia wciąż zwalnia z przetargów
Przepis, który pozwalał na szybki zakup sprzętu i środków do walki z COVID-19, zniknął z ustawy, gdy jest najbardziej potrzebny. Rząd uspokaja, że są jednak inne możliwości prawne
Już pierwsza, uchwalona w marcu, specustawa antycovidowa przewidziała wyłączenie spod obowiązku stosowania przepisów o zamówieniach publicznych. Powód był oczywisty – procedury przetargowe mogłyby spowalniać zakup sprzętu medycznego, środków ochronnych czy testów. Dlatego też wprowadzono do niej art. 6 ust. 1, który pozwalał pominąć ustawę – Prawo zamówień publicznych w przypadku dostaw i usług niezbędnych do przeciwdziałania COVID-19, „jeżeli zachodzi wysokie prawdopodobieństwo szybkiego i niekontrolowanego rozprzestrzeniania się choroby lub jeżeli wymaga tego ochrona zdrowia publicznego” (patrz: grafika).
To właśnie ten przepis był wykorzystywany do najpilniejszych zakupów. 5 września przestał jednak obowiązywać. Stracił moc na podstawie art. 36 ust. 1 specustawy antycovidowej po 180 dniach od wejścia w życie. Tymczasem dyrektorzy szpitali mówią, że teraz byłby szczególnie potrzebny do kupowania środków ochrony osobistej czy sprzętu medycznego. I dziwią się, że obowiązywał, gdy dziennie wykrywano kilkadziesiąt nowych zakażeń, a zniknął z ustawy, gdy liczba ta zbliża się do 10 tys. nowych przypadków dziennie.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.