Autopromocja
Dziennik Gazeta Prawana logo
Zamówienia publiczne

Niepewna przyszłość roweru publicznego

9 września 2020
Ten tekst przeczytasz w 3 minuty

Z niektórych miast systemy wypożyczalni mogą zniknąć na długo

Systemy rowerów publicznych w poprzednich latach biły rekordy popularności, ale teraz znalazły się na zakręcie. Ich pozycję już w 2019 r. podkopało pojawienie się hulajnóg elektrycznych. Teraz koronawirus pogłębił problem. – W poprzednie wakacje rowery w Warszawie były wynajmowane nawet 50 tys. razy dziennie. W ostatnich tygodniach ta liczba rzadko dobijała do 20 tys. – mówi Łukasz Puchalski, szef stołecznego Zarządu Dróg Miejskich, który nadzoruje działający od 2012 r. system Veturilo. Urzędnicy tłumaczą spadki m.in. przejściem dużej części osób na pracę zdalną. Do tego zniknęli turyści czy przyjezdni studenci.

Mniejsza liczba wypożyczeń to też mniejsze wpływy. Dawniej opłaty mogły pokryć 40 proc. kosztów działania systemu. Teraz najwyżej 20 proc. Spadki odnotowywane są też w innych miastach.

Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.