Błąd w przetargu może oznaczać stratę części dofinansowania
Uchybienia w procedurze udzielania zamówień współfinansowanych z funduszy europejskich mogą się skończyć nałożeniem korekt finansowych. Mówiąc wprost – za stwierdzone naruszenie instytucja zarządzająca odejmuje pewien procent dofinansowania. Jaki? To właśnie wynika ze zmienionego rozporządzenia ministra funduszy i polityki regionalnej w sprawie warunków obniżania wartości korekt finansowych oraz wydatków poniesionych nieprawidłowo związanych z udzielaniem zamówień (Dz.U. z 2020 r. poz. 1264).
Większość korekt pozostawiono na tym samym poziomie. W przypadku kilku sankcje zostały jednak zaostrzone przez usunięcie najniższych kar. Dla przykładu – określenie dyskryminacyjnych warunków i kryteriów oceny ofert wcześniej oznaczano obcięcie funduszy europejskich na poziomie 5 proc., 10 proc. lub 25 proc. Teraz najłagodniejsza sankcja wypadła z rozporządzenia. Za stwierdzenie opisanego naruszenia zamawiający straci więc 10 proc. lub 25 proc. dofinansowania. Może tak być np., jeśli będzie wymagał, by wykonawcy biorący udział w przetargu posiadali zakład produkcyjny w danym regionie. Straci wówczas 1/4 unijnych środków. Jeśli jednak zapewni minimalny poziom konkurencyjności i kilka firm mimo tych ograniczeń złoży swe oferty, kara zostanie zmniejszona do 10 proc.
Podobne zmiany dotyczą braku informacji o warunkach udziału w postępowaniu i kryteriach oceny ofert, niedozwolonej modyfikacji specyfikacji przetargowej i bezprawnego skrócenia terminu składania ofert (wypadła najniższa korekta w wysokości 2 proc.).
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.