Autopromocja
Dziennik Gazeta Prawana logo
Zamówienia publiczne

Przejrzystość działa też na korzyść urzędników

5 lipca 2020
Ten tekst przeczytasz w 3 minuty

1,6 mld zł wydano bez przetargów w pierwszych miesiącach walki z COVID-19 na podstawie wyłączenia przewidzianego w specustawie. To dużo czy mało?

Krzysztof Izdebski dyrektor programowy Fundacji ePaństwo

Kwota na pewno znacząca, ale z mojej perspektywy to nie ona chyba jest najważniejsza. Nawet jeśli wydatki te były w pełni uzasadnione, a zakupy rzeczywiście trzeba było robić jak najszybciej, to pojawia się pytanie, czy przy przynajmniej niektórych z nich nie można było zachować choćby szczątkowej konkurencji i przejrzystości. Jeśli kupowana jest np. usługa infolinii, to mam wrażenie, że można było opublikować ogłoszenie o chęci zawarcia takiej umowy i dać zainteresowanym firmom choćby dobę czy dwie na zgłoszenie ofert. To zresztą pokazuje szerszy problem – braku jakichkolwiek procedur przy zamówieniach podlegającym wyłączeniom spod przepisów o zamówieniach. Dzisiaj rozmawiamy o wyłączeniu związanym z walką z COVID-19, ale przecież prawo zamówień publicznych zawiera wiele innych, chociażby przy umowach, które nie przekraczają 30 tys. euro. W 2018 r. wartość zamówień udzielonych poza ustawą wyniosła 105 mld zł, a więc połowę tego, co kupiono w przetargach. Co gorsza, bardzo niewiele wiemy o tych umowach. Dzięki stworzonemu przez nas narzędziu do analiz zamówień publicznych mogliśmy pokazać, że w Hiszpanii znaczna część zamówień poniżej 30 tys. euro była o zaledwie kilka euro niższa od tego progu. Udało się nam to pokazać, bo tam jest dość dobry dostęp do danych. W Polsce wciąż brakuje nawet ogólnych informacji o wydatkach poniżej progów.

Co może oznaczać, że urzędnicy tak kombinują, by nie przekroczyć progu i nie podpaść pod przepisy o zamówieniach publicznych.

Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.