Część firm jest dyskryminowana w e-przetargach
Darmowy miniPortal nie zapewnia możliwości szyfrowania ofert w systemach innych niż Windows, co narusza zasadę neutralności technologicznej – uznała NIK
Najwyższa Izba Kontroli zbadała zarówno to, jak wygląda informatyzacja zamówień publicznych pod kątem udostępnienia narzędzi do prowadzenia e-przetargów, jak i prowadzenia konkretnych postępowań. Największe zastrzeżenia dotyczą tego, że miniPortal, czyli darmowe narzędzie przygotowane przez Urząd Zamówień Publicznych i Ministerstwo Cyfryzacji, nie zapewnia neutralności technologicznej. To zaś może prowadzić do dyskryminacji części przedsiębiorców startujących w publicznych przetargach, a zamawiających narazić na zarzut nierównego traktowania wykonawców.
Jak wynika z danych samego UZP, ale i badania NIK, prawie połowa zamówień elektronicznych jest udzielana z zastosowaniem miniPortalu. To narzędzie z założenia tymczasowe, oddane do użytku tylko na czas przejściowy, do czasu powstania docelowej platformy e-Zamówień. Ta jednak jak dotąd nie powstała. Pierwszą umowę na jej stworzenie rozwiązano, bo wykonawca nierzetelnie ją realizował. Dlatego też już drugi rok zamawiający chcący korzystać z darmowego narzędzia są zdani właśnie na miniPortal.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.