Autopromocja
Dziennik Gazeta Prawana logo
Zamówienia publiczne

Konkurencyjnośćnie tylko na papierze

14 kwietnia 2020
Ten tekst przeczytasz w 4 minuty

Choć część przetargów w związku z COVID-19 przeszła do internetu, to wielu zamawiających wciąż wymaga papierowych ofert. Nawet tam, gdzie wystarczyłby zwykły e-mail

Zamówienia, których wartość nie przekracza 30 tys. euro, są udzielane z pominięciem przetargów. Nie oznacza to jednak, że można całkowicie zrezygnować z konkurencyjności. Zwłaszcza gdy chodzi o kontrakty współfinansowane z funduszy europejskich. Dlatego też nie tylko administracja publiczna, ale także prywatni przedsiębiorcy, których projekty zostały dofinansowane z tych środków, ogłaszają swe zamówienia w prowadzonej przez resort rozwoju Bazie Konkurencyjności. Niestety mimo apeli, by w ramach walki z COVID-19 rezygnować z kontaktu fizycznego, w zdecydowanej większości tych postępowań wciąż wymaga się składania papierowych ofert.

– To niezrozumiałe, bo w przeciwieństwie do sformalizowanych przetargów, w których niezbędne jest posiadanie choćby kwalifikowanego podpisu elektronicznego, tu nie ma żadnych wymagań. Przedsiębiorcy mogliby nawet przesyłać oferty zwykłym e-mailem. Wymagając papierowych ofert, zamawiający nie tylko utrudniają życie sobie samym, jak i firmom, ale zupełnie niepotrzebnie stwarzają zagrożenie dla siebie i innych – komentuje Artur Wawryło, ekspert prowadzący Kancelarię Zamówień Publicznych.

Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.