Autopromocja
Dziennik Gazeta Prawana logo
Zamówienia publiczne

Zaporowe opłaty nie pozwalają firmom skarżyć się do sądu

1 lipca 2018
Ten tekst przeczytasz w 1 minutę

Wysokie koszty wnoszenia skarg do sądów utrudniają firmom kwestionowanie nieprawidłowych wyników przetargów. Trzeba ograniczyć opłaty, aby otworzyć wykonawcom drogę do sądu.

Takich zmian w przepisach o zamówieniach publicznych domagają się przedsiębiorcy oraz eksperci. Argumentują, że dzisiejsze regulacje zamykają wykonawcom dostęp do sądu. W niektórych przypadkach kwestionowanie przed sądem wyroków arbitrów z Krajowej Izby Odwoławczej kosztuje nawet 5 mln zł.

- Trudno mi wyobrazić sobie przedsiębiorcę, który wpłaca 5 mln zł opłaty sądowej, mając świadomość, że i tak nie uzyska zamówienia - ocenia Dominik Wojcieszek, radca prawny z kancelarii prawnej Jerzy T. Pieróg.

- Po skargę mogą sięgać wykonawcy nabogatsi lub najbardziej zdesperowani. Dla większości opłata jest barierą nie do przejścia - tym bardziej że na etapie KIO będą musieli również ponieść koszty - uważa Przemysław Wierzbicki, adwokat z kancelarii Rak Wierzbicki & Wspólnicy.

Jego zdaniem tak wysokie koszty oznaczają praktyczne zerwanie z zasadą dwuinstancyjności i wzrost znaczenia wyroków KIO - jako jedynej powszechnej instancji.

Najniższa opłata za skargę wniesioną od odwołania przy dostawach i usługach o wartości nieprzekraczającej progów unijnych wynosi 37,5 tys. zł, natomiast dla robót budowlanych - 50 tys. zł.

W postępowaniach o większej wartości opłata wynosi odpowiednio: 75 tys. dla dostaw i usług, oraz 100 tys. zł dla robót budowlanych. Natomiast opłata od skargi na czynności zamawiającego dokonane po otwarciu ofert wynosi 5 proc. wartości zamówienia, jednak nie więcej niż 5 mln zł.

@RY1@i02/2011/184/i02.2011.184.183.013c.101.jpg@RY2@

ewa.ivanova@infor.pl

Dziękujemy za przeczytanie artykułu!
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.