Autopromocja
Dziennik Gazeta Prawana logo
Zamówienia publiczne

Rządowe zlecenia trafią tylko do solidnych firm

1 lipca 2018
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty

ZAMÓWIENIA PUBLICZNE - Zamawiający nie będzie musiał czekać na prawomocny wyrok, by wykluczyć z przetargu wykonawcę, który w przeszłości nieprawidłowo wykonał zlecenie

Niesolidni przedsiębiorcy stracą szanse na publiczne zamówienia. Firma, która np. zostanie wyrzucona z placu budowy z powodu opóźnienia, nie będzie mogła starać się o kolejne zlecenie u tego samego zamawiającego. Takie rozwiązanie zamierzają wprowadzić posłowie do prawa zamówień publicznych. Projekt zmian jest już w pierwszym czytaniu w sejmowej komisji gospodarki. Popierają go rząd i Urząd Zamówień Publicznych.

Projekt zakłada, że organizator przetargu sam podejmie decyzję o wykluczeniu nierzetelnego wykonawcy. Nie będzie już potrzebował do tego prawomocnego wyroku sądowego. Obecnie zamawiający musi czekać z wykluczeniem niesolidnej firmy do wyroku nawet wtedy, gdy jej wina jest ewidentna. Organizator przetargu nie będzie nawet musiał udowadniać wykluczonemu przedsiębiorcy, że wyrządził on szkodę przy wykonywaniu wcześniejszego zamówienia.

Zgodnie z projektem zamawiający będzie mógł wykluczać ze swoich przetargów firmy na okres trzech lat, liczony od dnia rozwiązania, wypowiedzenia albo odstąpienia od umowy. Any mógł to zrobić, wartość niezrealizowanego zamówienia będzie musiała wynosić co najmniej 5 proc. wartości umowy.

- Takie rozwiązanie zapewni zamawiającym ochronę przed wykonawcami, którzy w przeszłości nie wykonali lub nieprawidłowo wykonywali zamówienie, ale nie zostało to jeszcze potwierdzone prawomocnym orzeczeniem sądu - wyjaśnia Anita Wichniak-Olczak, rzecznik prasowy UZP.

Podkreśla, że wykluczony wykonawca będzie miał prawo wniesienia odwołania do Krajowej Izby Odwoławczej.

Przedsiębiorcy obawiają się, że zmiany doprowadzą do samowoli zamawiających.

- Projektowany przepis pozwoli eliminować wykonawców z błahych powodów - obawia się Ewa Maciuk, dyrektor pionu klientów kluczowych Grupy TP.

Sceptyczni są też eksperci.

- To zły pomysł. Jest jednak reakcją na równie złe prawo. Można wrócić do zasady wykluczania za nierzetelne wykonywanie zamówień z ciężarem dowodu obciążającym zamawiającego i ocenianym przez KIO - uważa Włodzimierz Dzierżanowski, prezes zarządu Grupy Doradczej Sienna.

@RY1@i02/2011/019/i02.2011.019.183.001a.001.jpg@RY2@

Jak firma będzie mogła się bronić przed wykluczeniem z przetargu

Ewa Ivanova

ewa.ivanova@infor.pl

Dziękujemy za przeczytanie artykułu!
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.