Pieniądze na leczenie nauczycieli w budżecie powiatu
Środki na pomoc zdrowotną dla tej grupy pracowników oświaty powinny być wyodrębnione na poziomie jednostki samorządu, a nie danej szkoły. Przypomniał o tym wojewoda podlaski w rozstrzygnięciu nadzorczym
Nielubiana przez samorządowców ustawa z 26 stycznia 1982 r. - Karta nauczyciela (t.j. Dz.U. z 2006 r. nr 97, poz. 674 z późn. zm.) na każdym kroku sprawia im problemy. Kolejny pojawił się na gruncie art. 72 ust. 1, który przewiduje, że niezależnie od przysługującego nauczycielowi i członkom jego rodziny prawa do świadczeń z ubezpieczenia zdrowotnego organy prowadzące szkoły w swoich budżetach muszą zarezerwować odpowiednie środki finansowe z przeznaczeniem na dodatkową pomoc zdrowotną dla nauczycieli oraz określić rodzaje świadczeń w ramach tego wsparcia, a także warunki i tryb ich przyznawania.
Tak też zrobił jeden z podlaskich powiatów jako podmiot prowadzący szkoły. Popełnił przy tym wiele błędów, co wytknął samorządowcom wojewoda podlaski w rozstrzygnięciu nadzorczym nr NK-II.4131.19.2013.KK.
Największym okazało się to, że w podjętej uchwale radni postanowili, że środki finansowe na wspomnianą pomoc zdrowotną dla nauczycieli zostaną corocznie wydzielone w budżecie każdej szkoły prowadzonej przez powiat.
"Wolą ustawodawcy, wynikającą wprost z brzmienia powyższego przepisu [art. 72 - przyp. red.] jest powierzenie dysponowania środkami przeznaczonymi na pomoc zdrowotną dla nauczycieli organowi prowadzącemu szkołę" - wyjaśnia istotę błędu wojewoda. "Środki te organ prowadzący musi przewidzieć w swoim budżecie. Umieszczenie tych środków w planach finansowych szkół jest przekroczeniem delegacji ustawowej. Niedopuszczalne jest bowiem przenoszenie kompetencji w zakresie dysponowania środkami z tego funduszu na poziom szkół" - dodaje organ nadzoru.
Nie ma więc powodu, by pieniądze były wydzielane w budżecie każdej placówki edukacyjnej. Powinny zostać zbiorczo wydzielone w ramach budżetu danej jednostki samorządu terytorialnego na zaspokojenie potrzeb nauczycieli ze wszystkich szkół. Konsekwencją mechanizmu zastosowanego przez podlaski powiat byłoby przyznanie dyrektorom poszczególnych szkół prawa decydowania o środkach zgromadzonych na realizację świadczeń zdrowotnych dla nauczycieli w budżecie placówek, którymi kierują. Problem polega na tym, że takiego rozwiązania nie przewiduje ustawa. Tym bardziej nie można powoływać przy dyrektorze specjalnej komisji, której celem byłoby przyjmowanie od nauczycieli i opiniowanie wniosków o przyznanie pomocy zdrowotnej, a tego również chcieli lokalni samorządowcy.
Rada powiatu nie ma również prawa określić, że z wnioskiem o przyznanie zasiłku w ramach opisywanych świadczeń może wystąpić nie tylko sam nauczyciel, lecz także jego opiekun, jeśli ten pierwszy nie jest zdolny do samodzielnego działania w tym zakresie. Zdaniem wojewody w ten sposób radni wbrew ustawie rozszerzyli katalog podmiotów uprawnionych do występowania o pomoc na rzecz nauczycieli. "Organ stanowiący jednostki samorządu terytorialnego, realizując przysługującą mu kompetencję, powinien ściśle uwzględniać wytyczne zawarte w upoważnieniu kompetencyjnym. Odstąpienie od tej zasady narusza związek formalny i materialny pomiędzy aktem wykonawczym a ustawą, co stanowi istotne naruszenie prawa" - upomniał samorządowców wojewoda.
Piotr Pieńkosz
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu