Autopromocja
Dziennik Gazeta Prawana logo
Samorząd terytorialny i finanse

INWESTYCJE: Malbork płaci za wadę ukrytą, którą jest... ukryta mogiła

1 lipca 2018
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty

Tuż obok pokrzyżackiego zamku w Malborku miał powstać luksusowy czterogwiazdkowy hotel. Nie powstał, gdyż w miejscu, na którym miał wyrosnąć, odkryto zbiorową mogiłę. Wczoraj rada miejska zdecydowała się zapłacić inwestorowi odszkodowanie za ukrytą wadę działki.

- Malbork jest jedynym miejscem w Europie i na świecie z tak świetnym położeniem, posiadającym nigdy niezdobyty zamek - cieszył się w styczniu 2008 roku Mirosław Wierzbowski. Jego firma - Europejski Fundusz Hipoteczny - wygrała wtedy przetarg na budowę hotelu. Za działkę zapłaciła 9,5 mln zł. Cała inwestycja - postawienie luksusowego hotelu dostosowanego do architektury miasta, wykonanego z czerwonej cegły - miała pochłonąć kolejne 120 mln zł. Turystów, którzy tłumnie odwiedzają pokrzyżacki zamek, hotel miał przyjmować już w 2011 roku. Na jesień 2008 roku na działce, na której miał stanąć, odkryto jednak makabryczne znalezisko. Robotnicy wykopali koparką ludzkie kości. Ostatecznie odnaleziono tam szczątki ponad 1,7 tys. osób. Wszystko wskazuje na to, że chodzi o masową mogiłę Niemców zamordowanych przez Armię Czerwoną.

Inwestor od razu zdecydował, że nie wybuduje hotelu w miejscu zbiorowej mogiły. Zaczęły się negocjacje z miastem, które powołało w tej sprawie specjalną komisję. Wyceniła ona, że inwestorowi należy się odszkodowanie z tytułu już poniesionych kosztów w wysokości 1,8 mln zł. Sama inwestycja została zaplanowana ok. 30 metrów dalej od zamku, niż to pierwotnie planowano. Wczoraj rada miejska Malborka podjęła oficjalną decyzję o wypłacie odszkodowania. Byle tylko inwestor nie zrezygnował z budowy hotelu. - To będzie obiekt wysokiej klasy, podniesie prestiż całego miasta. Oznacza przynajmniej setkę nowych miejsc pracy - wylicza w rozmowie z "DGP" burmistrz Andrzej Rychłowski.

Budowa hotelu rozpocznie się najwcześniej pod koniec 2011 r. i potrwa nie mniej niż dwa lata.

Anna Monkos

Dziękujemy za przeczytanie artykułu!
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.