Autopromocja
Dziennik Gazeta Prawana logo
Samorząd terytorialny i finanse

Zaangażowanie mieszkańców spaja lokalną społeczność

1 lipca 2018
Ten tekst przeczytasz w 4 minuty

Rozmowa z Magdaleną Młochowską, podsekretarzem stanu w Ministerstwie Administracji i Cyfryzacji

W czym kryją się mocne strony promowanego ostatnio przez państwa resort rozwiązania budżetu partycypacyjnego?

Jestem fanką budżetów partycypacyjnych i mam nadzieję, że rokrocznie ich znaczenie w polskich samorządach będzie rosło. Jest to inicjatywa, która wzmacnia komunikację na linii samorząd mieszkańcy i poczucie więzi obywatela ze wspólnotą lokalną, w której na co dzień żyją. Mają bowiem poczucie, że ich głos liczy się w tak ważnej przecież kwestii, jak gminne finanse. Jednocześnie aktywnie uczestnicząc w kształtowaniu budżetu, mieszkańcy zdobywają wiedzę na temat tego narzędzia. Uświadamiają sobie, jak jest skonstruowany budżet, skąd gmina czerpie dochody i jak kształtuje się struktura wydatków. Dowiadują się również, kiedy powstaje deficyt i z czego go pokryć. Wszystko to pomaga kształtować świadomych mieszkańców samorządu, dlatego nie lekceważyłabym walorów edukacyjnych, które pojawiają się przy pracach nad budżetem partycypacyjnym.

Jak dyskutować z mieszkańcami, by było to skuteczne?

Zdajemy sobie sprawę, że nie jest to zadanie łatwe, być może najtrudniejsze w całej procedurze konstruowania budżetu partycypacyjnego. Po pierwsze trzeba takie rozmowy rozpocząć na długo przed pracą nad głównym budżetem, żeby mieszkańcy rzeczywiście mieli czas zastanowić się nad swoimi uwagami. Trzeba również wybrać reprezentatywną grupę mieszkańców, by znalazły się w niej zarówno osoby reprezentujące środowisko matek, studentów, osób starszych, jak i innych grup społecznych czy zawodowych. Pewnym rozwiązaniem jest komunikacja z mieszkańcami za pośrednictwem różnego rodzaju stowarzyszeń czy organizacji. To jednak bezpośrednia decyzja każdego samorządu.

Jaką część budżetów polskich gmin stanowią środki zarezerwowane na wydatki wskazane przez mieszkańców?

Jest to instytucja w Polsce stosunkowo nowa, więc na razie kwoty może nie są bardzo duże. Na przykład w Sopocie jest to ok. 1 proc. wszystkich wydatków budżetu miasta. Trzeba jednak pamiętać, że w całym budżecie dużo środków pochłaniają wydatki sztywne, które muszą być pokryte niezależnie od chęci samorządów.

Czy są jakieś dziedziny w funkcjonowaniu samorządów, które nie mogą być finansowane w ramach budżetów partycypacyjnych?

Należy pamiętać, że jest to rozwiązanie o szerokich możliwościach wykorzystania. Wszystko zależy od tego, jaką definicję budżetu i jakie założenia przyjmie sobie konkretny samorząd. Może to więc wyglądać w ten sposób, że gmina rezerwuje w planie wydatków 1 proc., który mieszkańcy będą mogli wydać na co chcą, albo obywatele opracowują listę potrzebnych im inwestycji publicznych, z której następnie gmina wybiera te, które sfinansuje w danym roku. W budżecie partycypacyjnym można wskazywać potrzeby zarówno ogólnogminne, jak i dzielnicowe czy osiedlowe.

Czy ministerstwo przewiduje opracowanie szczególnych regulacji legislacyjnych w kwestii budżetów?

Generalnie nie jestem zwolenniczką mnożenia przepisów. Uważam, że obecne ramy prawne są wystarczające z punktu widzenia wykorzystania mechanizmu budżetu partycypacyjnego. Poza tym nie chcemy samorządom za pomocą prawa niczego narzucać. Pozostawiamy im dowolność, wierząc, że to one najlepiej wiedzą, jak go wykorzystać.

Jak duży potencjał na przyszłość tkwi w tego typu rozwiązaniach?

Na pewno znaczenie takich budżetów będzie rosło, bo zwiększa się świadomość obywatelska i zapotrzebowanie na inicjatywy angażujące zwykłych ludzi w życie samorządów. Nie liczyłabym jednak na to, że w przyszłym roku zaobserwujemy skokowy wzrost wykorzystania opisywanych rozwiązań. Będzie to raczej stopniowy, acz systematyczny rozwój współuczestnictwa mieszkańców w decydowaniu o finansach gminy. Szczególnie jeśli samorządy będą się wzajemnie "zarażać" tego typu ideami.

@RY1@i02/2012/197/i02.2012.197.08800040a.802.jpg@RY2@

Magdalena Młochowska, podsekretarz stanu w Ministerstwie Administracji i Cyfryzacji

Rozmawiał Piotr Pieńkosz

Dziękujemy za przeczytanie artykułu!
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.