Autopromocja
Dziennik Gazeta Prawana logo
Samorząd terytorialny i finanse

Budżet obywatelski czas zacząć!

27 czerwca 2018
Ten tekst przeczytasz w 7 minut

Rozmowa z Marcinem K. Skwierawskim, pełnomocnikiem prezydenta Sopotu ds. kontaktów samorządowych, przewodniczącym komisji samorządu i ładu publicznego Rady Miasta Gdańska

Jest pan współtwórcą pierwszego w Polsce budżetu obywatelskiego. Czy z perspektywy dwóch lat mogą państwo powiedzieć, że postawienie na taki budżet było właściwym posunięciem?

Gdy w 2011 roku w Sopocie przeprowadziliśmy pierwszą w naszym kraju tego typu inicjatywę, nie spodziewaliśmy się, że w to nowatorskie przedsięwzięcie zaangażuje się tylu mieszkańców. Mimo wcześniejszych obaw i niepewności oraz, co najważniejsze, braku uregulowań prawnych udało nam się wypracować model, z którego dziś korzysta cała Polska. Warto podkreślić, że nasze doświadczenia inspirują takie miasta jak: Dąbrowa Górnicza, Elbląg, Gorzów Wielkopolski, Łódź, Poznań, Puławy, Radom, Toruń, Wrocław, Zielona Góra.

Moda i zapotrzebowanie na budżet obywatelski zaskoczyła nas wszystkich: prezydenta i radnych, osoby zaangażowane w jego realizację oraz przedstawicieli sopockich organizacji pozarządowych. To wszystko przekonuje nas, że podjęliśmy słuszną decyzję. Chętnie dzielimy się naszymi doświadczeniami oraz spostrzeżeniami z innymi samorządowcami, społecznikami i dziennikarzami, praktycznie z całej Polski.

Wspomniał pan o zainteresowaniu inicjatywą mieszkańców. Jakie inwestycje najczęściej pojawiają się w kontekście skierowania na nie pieniędzy z budżetu partycypacyjnego?

W każdej z dotychczasowych edycji budżetu obywatelskiego sopocianie zgłaszali od kilkudziesięciu do prawie dwustu projektów inwestycji oraz zadań, które dotyczyły szerokiego zakresu spraw, jakimi zajmuje się miasto: od remontów ulic i chodników, modernizacji obiektów inżynieryjnych, urządzenia terenów rekreacyjnych po nowe ścieżki rowerowe. Część wniosków zgłaszanych przez mieszkańców możliwa jest do realizacji w toku bieżącej pracy urzędu, inne projekty wymagają przygotowania specjalistycznej dokumentacji projektowej. Są też niestety takie wnioski, których realizacja jest niemożliwa, ponieważ dotyczą one prywatnych bądź spółdzielczych posesji i gruntów. Część projektów uzależniona jest od wykonania innych inwestycji, np. remont drogi realizowany jest po remoncie sieci kanalizacyjnej.

Co się dzieje po zebraniu opinii mieszkańców?

Prezydent miasta we współpracy z komisją ds. budżetu obywatelskiego analizują zgłoszone projekty pod kontem możliwości ich realizacji. Warto podkreślić, że prace komisji pozbawione są waśni politycznych i mają wyłącznie merytoryczny charakter, co nie jest niestety normą w polskiej polityce.

Od samego początku moją intencją i założeniem było, aby komisja ds. budżetu obywatelskiego rozstrzygała sprawy poprzez aklamację, a nie na drodze politycznych targów i głosowań.

Pozytywnie zweryfikowane propozycje mieszkańców dzielimy na dwa rodzaje: są to projekty lokalne - małe inwestycje - oraz projekty bardziej złożone i kosztochłonne, które wymagają przygotowania dokumentacji technicznej, a czas ich realizacji może potrwać nawet ponad rok.

Co jest kluczem do powodzenia w mieście akcji tworzenia budżetu obywatelskiego?

Z punktu widzenia doświadczeń socjologa i na podstawie uczestnictwa w dotychczasowych sopockich edycjach budżetu obywatelskiego uważam, że nie należy obciążać mieszkańców nadmiernie sformalizowanymi zasadami. Formularze do zgłaszania projektów (pojawiały się pomysły, aby mieszkańcy przygotowywali rozbudowane kosztorysy, analizy prawne, opinie środowiskowe) nie mogą być skomplikowane a metody głosowania (np. ze średnią ważoną) - niezrozumiałe dla mieszkańców. Skomplikowane procedury i zawiłość wniosków mogą zniechęcać mieszkańców do zgłaszania projektów.

Warto jednak przezwyciężyć trudności, bo budżet obywatelski jest chyba jedną z najskuteczniejszych praktyk, które angażują mieszkańców w proces zarządzania miastem. To wdzięczny instrument wzmacniający demokrację przedstawicielską.

Budżet partycypacyjny jest płaszczyzną współpracy i dialogu pomiędzy samorządowcami, działaczami społecznymi a mieszkańcami. Buduje zaufanie i skraca dystans, ale co najważniejsze aktywizuje mieszkańców, którzy regularnie i aktywnie współdecydują o wybranych aspektach rozwoju miasta.

Zaangażowanie mieszkańców to jedno. Pytanie, czy uczestnicząc w pracach nad budżetem partycypacyjnym, zachowują się oni racjonalnie, czy też chcą skierowania pieniędzy na mniej istotne inwestycje?

Jednym z argumentów przeciwko wprowadzeniu budżetu obywatelskiego, używanym przez sceptyków, były wątpliwości, czy mieszkańcy nie będą wybierali miłych, łatwych i przyjemnych inwestycji zamiast tych mniej spektakularnych, ale niezwykle potrzebnych dla zrównoważonego rozwoju miasta. Sopockie doświadczenia pokazały, że argumenty te nie były zasadne. W latach 2011 i 2012 sopocianie wskazywali do realizacji projekty dotyczące: segregacji odpadów komunalnych, modernizacji schroniska dla zwierząt czy rewitalizacji zabytkowych kamienic. Znamienne było także głosowanie w jednej z sopockich dzielnic, którą zamieszkują w większości osoby starsze, bo wygrała tam budowa boiska sportowego dla najmłodszych. Naprawdę miło było oglądać, jak starsze panie głosowały za budową obiektu dla dzieciaków. Przykład ten pokazuje, że warto jednak odwołać się do zbiorowej mądrości mieszkańców.

Nasze doświadczenia pokazują, że mieszkańcy chętnie angażują się w prace nad budżetem. Zarówno na etapie zgłaszania projektów inwestycyjnych, jak i w trakcie głosowania. W Sopocie w ubiegłorocznych konsultacjach udział wzięło ok. 8 proc. mieszkańców. Tak wysoka frekwencja wynika z tego, że widzą oni efekty wcześniejszych konsultacji w postaci zrealizowanych inwestycji.

Czego powinni unikać samorządowcy, przystępując do pracy nad budżetem obywatelskim?

Samorządy, które rozważają wprowadzenie tej formy konsultacji, powinny zwracać szczególną uwagę na etap weryfikacji zadań przed ostatecznym poddaniem ich pod głosowanie. Nie należy na kartach do głosowania umieszczać projektów, których z założenia nie da się realizować, np. obiekt znajduje się na terenie prywatnym czy zapisy miejscowego planu zagospodarowania przestrzennego nie pozwalają na realizację inwestycji. Każdy projekt poddany pod głosowanie powinien być pozytywnie zaopiniowany przez burmistrza lub prezydenta miasta. W końcu to oni będą realizować te inwestycje. Warto także podkreślać, że ostateczny zakres rzeczowy inwestycji zostanie opracowany przez specjalistów w danej dziedzinie.

Parafrazując słowa naszego wieszcza narodowego: budżet obywatelski czas zacząć!

@RY1@i02/2013/157/i02.2013.157.08800020b.802.jpg@RY2@

materiały prasowe

Marcin K. Skwierawski socjolog, przewodniczący komisji samorządu i ładu publicznego Rady Miasta Gdańska

W ubiegłorocznych konsultacjach wzięło udział ok. 8 proc. mieszkańców. Tak wysoka frekwencja wynika z tego, że widzą oni efekty wcześniejszych konsultacji w postaci zrealizowanych inwestycji

Rozmawiał Piotr Pieńkosz

Dziękujemy za przeczytanie artykułu!
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.