Autopromocja
Dziennik Gazeta Prawana logo
Samorząd terytorialny i finanse

Najlepsze państwo to państwo zdecentralizowane

26 czerwca 2018
Ten tekst przeczytasz w 7 minut

Administracja rządowa powinna przekazać samorządom jeszcze więcej kompetencji i środków, aby usprawnić swoje działanie i lepiej zaspokajać potrzeby społeczeństwa

Współczesne państwo powinno kierować się przede wszystkim tym, aby jak najlepiej służyć obywatelom i zaspokajać ich potrzeby. A ten cel najpełniej jest realizowany przy zastosowaniu modelu decentralizacji administracji rządowej. Prawnicy wskazują, że aby państwo sprawniej działało, administracja rządowa powinna przekazywać samorządom więcej kompetencji.

- Z decentralizacją jednak od zawsze są problemy. Jaka bowiem by nie była koalicja rządząca, to nie chce oddawać swoich kompetencji do tzw. terenu, czyli gmin, miast - zauważa prof. Marek Chmaj, konstytucjonalista i administratywista ze Szkoły Wyższej Psychologii Społecznej. Podkreśla, że najlepsze państwo to państwo zdecentralizowane.

- Nie potrzebujemy silnej administracji rządowej na szczeblu centralnym. Silny powinien być samorząd terytorialny - dodaje.

Zalety tego sposobu organizacji aparatu administracyjnego dostrzega również dr Mariusz Sagan ze Szkoły Głównej Handlowej. Jego zdaniem decentralizacji władzy powinno przede wszystkim towarzyszyć dodatkowe wsparcie finansowo-instytucjonalne dla regionów słabiej rozwiniętych bądź przechodzących restrukturyzację ekonomiczną. Ekspert wskazuje, że pozytywne skutki decentralizacji przeważają zdecydowanie nad negatywnymi.

Decentralizacja wyzwoliła pozytywne zjawisko konkurowania miast i regionów między sobą. To usprawnia np. procesy zarządzania w miastach, którym zależy na pozytywnym wizerunku na zewnątrz, bo wtedy są w stanie pozyskiwać nowych mieszkańców, studentów, przedsiębiorców itp. Jednym z najlepszych przykładów wpływu decentralizacji na stymulowanie zmian w miastach jest konkurs o tytuł Europejskiej Stolicy Kultury 2016. Wygrał go Wrocław. I to w tym mieście odbędą się imprezy kulturalne na poziomie europejskim. Jednak sama rywalizacja wyzwoliła niezmiernie dużą energię społeczną oraz zbudowała potencjał kultury w miastach starających się o ten tytuł.

Co można scedować

Przeniesienie pewnej części uprawnień i odpowiedzialności władzy publicznej z organów władzy państwowej do samorządowej gwarantuje art. 15 Konstytucji RP. Zgodnie z nim ustrój terytorialny Rzeczypospolitej Polskiej zapewnia decentralizację władzy publicznej. Zasadniczy podział terytorialny państwa uzasadniony więziami społecznymi, gospodarczymi czy też kulturowymi, a także zapewniający jednostkom terytorialnym wykonywanie zadań publicznych, określa ustawa. Problem jednak w tym, że jak wskazują eksperci, wciąż zbyt mało kompetencji przekazywanych jest samorządom, co przekłada się na jakość wykonywanych przez nie zadań.

O zasadniczej roli samorządu terytorialnego mówi art. 16 Konstytucji RP. Jest to sprawowanie władzy publicznej i wykonywanie we własnym imieniu i na własną odpowiedzialność wskazanych ustawą zadań publicznych. Oznacza to, że funkcjonowanie samorządu jest zależne od woli prawodawcy.

Samodzielność samorządu nie jest równoznaczna z całkowitym uniezależnieniem go od państwa. Należy pamiętać o tym, że decentralizacja to nie autonomia. Decentralizacja dotyczy nie tyle stanowienia prawa, ile jego wykonywania. W administracji zdecentralizowanej organy wyższego rzędu nadzorują działalność organu niższego, ale nim nie kierują. Przede wszystkim razem z przekazaniem samorządowi zadań i kompetencji powinny zostać także przekazane środki umożliwiające ich realizację. Decentralizacja finansów publicznych funkcjonuje tak jak przekazanie zadań. Przesunięcie środków finansowych do dysponowania przez podmioty niższych szczebli zapewni efektywne ich wydatkowanie.

- Administracja rządowa ma tendencję do marnowania środków publicznych - przyznaje prof. Marek Chmaj. Jego zdaniem w zasadach funkcjonowania administracji potrzebne są zmiany. - Powinno być jak najmniej ministerstw. Wystarczy ich tak naprawdę pięć lub sześć. To, że mamy Ministerstwo Pracy, nie oznacza, że pracy przybywa, a Ministerstwo Zdrowia też nikogo nie uzdrowi - tłumaczy. Jego zdaniem należy zweryfikować choćby kompetencje wojewodów, którzy mają sporo uprawnień. - Kierują dziś administracją zespoloną w terenie, ale ich kompetencje z powodzeniem mogliby przejąć marszałkowie województwa. Oni lepiej dysponowaliby tymi środkami. Można więc ich kompetencje przekazać do samorządów, np. reprezentację Skarbu Państwa, kierowanie zespoloną administracją rządową - proponuje prof. Chmaj.

Lepiej lokalnie

Decentralizacja administracji publicznej zapewnia lepsze wykonanie zadań powierzonych samorządom. Można wymienić następujące zalety takiego rozwiązania:

- poprzez samodzielne wykonywanie zadań samorządy mają większy wpływ na kształtowanie regionu,

- umocnienie więzi społecznych,

- społeczność lokalna jest motywowana do aktywnego wspierania działań samorządu,

- demokratyzacja.

Prawnicy nie mają wątpliwości, że decentralizacja władzy ma wiele zalet, a zwiększenie przepływu zadań od administracji rządowej do samorządowej przyniosłoby kolejne korzyści. Nie sposób jednak nie wspomnieć o zagrożeniach za tym idących. Jednym z nich mogą być zachowania o zabarwieniu anarchicznym. Dlatego rolą ustawodawcy jest zagwarantowanie spójnego prawa, które chroniłoby przed takimi niebezpieczeństwami. Przekazanie dalszej władzy powinno zostać również odpowiednio przemyślane. Istnieje bowiem ryzyko przesunięcia kompetencji w ręce grup, które nie będą w stanie sprawnie i efektywnie korzystać z uprawnień i wydatkować przekazane środki finansowe. Niezbędna jest więc kontrola ze strony opinii publicznej i państwa.

Nie zawsze spójnie

Wśród zagrożeń można wymienić:

wzbytnie zwiększenie nacisku na interesy lokalne,

wbrak spójności aparatu samorządowego,

wpodejmowanie wyłącznie takich działań, które mają zyskać przychylność wyborców.

Jednak prawnicy wskazują, że dalej postępująca decentralizacja to krok w kierunku unowocześnienia państwa (patrz opinia).

- Pozwala odciążyć administrację rządową, bo nie musi wykonywać zadań, które sprawniej zostaną zrealizowane w terenie. Może więc poświęcić się rozwiązywaniu problemów ogólnych - pointuje prof. Chmaj.

Zasadę decentralizacji wielokrotnie analizował i objął ochroną Trybunał Konstytucyjny (wyroki: sygn. akt K 14/93, sygn. akt K 7/95, sygn. akt K 38/97). W tym ostatnim orzeczeniu sąd konstytucyjny wskazał, że zasada decentralizacji dotyczy organizacji i ustroju całego państwa, a nie tylko samorządu terytorialnego.

Jednak poglądy TK na problem decentralizacji nie są jednoznaczne. "Z jednej strony można w orzecznictwie - na poziomie abstrakcyjnym - znaleźć wszystkie, dosłownie wszystkie wartości decentralizacji, samodzielności gminy, zasady pomocniczości itp. Z drugiej strony TK nie rozumie, że skuteczna ochrona samodzielności samorządu stanowi działanie na rzecz rozwoju, należy więc ją chronić i wspierać, a nie przykrawać do ubiegłowiecznej sztancy" - analizował poglądy TK na temat decentralizacji prof. Michał Kulesza.

Obecnie samorząd na świecie stanowi najważniejszą rozwiniętą formę przedsiębiorczości publicznej. Eksperci nie mają wątpliwości, że w tym kierunku Polska powinna podążać, ale bez zmiany świadomości elit politycznych do tego nie dojdziemy.

Ewa Maria Radlińska

ewa.radlinska@infor.pl

OPINIA EKSPERTA

@RY1@i02/2013/152/i02.2013.152.08800040a.802.jpg@RY2@

Michał Paprocki radca prawny

Decentralizacja tak, ale racjonalna. W państwie, jak w rodzinie, część decyzji powinna być podejmowana wspólnie, zgodnie z określoną hierarchią, część decyzji winna być zaś podejmowana samodzielnie przez jej członków. Tylko wtedy organizm będzie efektywny i zdrowy. W czasie popularności przedrostka "de" - deregulacji, dezubekizacji - rozważamy sens decentralizacji oraz jej racjonalne granice.

Zgodnie z art. 15 Konstytucji RP ustrój terytorialny Polski zapewnia decentralizację władzy publicznej. Uwalniamy w ten sposób władze centralne od spraw, które mogą być lokalnie załatwione efektywniej, skuteczniej, jednocześnie pozwalając im skoncentrować się na swojej podstawowej funkcji.

Z punktu widzenia jakości organizacji ważna jest równowaga działań centralizacyjnych i decentralizacyjnych. Pewne obszary powinny pozostać w kompetencji organów centralnych - i nie chodzi tylko o bezpieczeństwo wewnętrzne państwa i porządek publiczny, obronność kraju czy politykę budżetową państwa. Istnieje, w mojej ocenie, możliwość zbyt dużej decentralizacji. To dotyczy każdej administracji i każdej organizacji. Można wylać dziecko z kąpielą. Skrajna decentralizacja może prowadzić do dezintegracji, czyli braku wspólnych celów, obniżenia efektywności poprzez powielanie określonych funkcji w państwie oraz do zakłócenia równowagi rozwoju - zgodnie z efektem św. Mateusza i biblijnym "albowiem wszelkiemu mającemu będzie dano, i obfitować będzie, a temu, który nie ma, i to, co się zda mieć, będzie wzięto od niego". Decyzje odnośnie do polityki w tym zakresie wymagają rzeczywistej analizy zysków i strat. Należy więc zachować równowagę. Wszelkie podejmowane działania decentralizacyjne wymagają również konsekwencji, muszą uwzględniać poziom przygotowania jednostek niższego stopnia. Mimo słusznych założeń zniwe-czymy każdą decentralizację, jeżeli przekazując kompetencje, nie zadbamy o zapewnienie odpowiednich środków i tożsamego uprawnienia do zarządzania nimi. Lokalna, samorządna władza wymaga lokalnych, samodzielnie zarządzanych środków. Fikcją jest przekazywanie kompetencji, a następnie wpływanie na treść podejmowanej decyzji przez większą lub mniejszą alokację środków. Nadmierne odchylenie od równowagi, czyli skrajna decentralizacja, może jednak prowadzić do stanu dezorganizacji państwa.

Dziękujemy za przeczytanie artykułu!
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.