Kryzys nauczył samorządy finansów
W tym roku agencje ratingowe już kilkakrotnie podwyższyły ocenę lub perspektywy ratingu polskich miast. To dla nich szansa na finansowanie łatwiejsze od bankowego kredytu
W 2015 r. o ratingach słyszeliśmy głównie w kontekście coraz niższej oceny Rosji i Grecji. W lutym Agencja Moody’s obniżyła rating państwowych obligacji pierwszego z tych państw z Baa3 do Ba1, czyli do tzw. poziomu śmieciowego, a kilka tygodni później Standard & Poor’s ściął rating Grecji z B- do CCC+. Co gorsza, perspektywy nawet tych obniżonych ocen wciąż są negatywne. To oznacza możliwość dalszego obniżania.
O ratingach polskich samorządów słyszy się znacznie rzadziej. A szkoda, ponieważ akurat tymi ocenami - zupełnie inaczej niż Rosjanie czy Grecy - naprawdę możemy się chwalić. Tego typu ocenie poddaje się obecnie kilkanaście miast, głównie stolice województw, ale także mniejsze miejscowości, np. Rybnik, Płock czy Ostrów Wielkopolski. Na rating zdecydowały się również samorządowe władze wojewódzkie Małopolski, Mazowsza i Wielkopolski. Od co niemniej kilku miesięcy agencje ratingowe dokonują systematycznej weryfikacji wcześniejszych ocen i bardzo często podnoszą je albo podwyższają ich perspektywy. Nie było natomiast żadnego przypadku obniżenia oceny. Skąd tak dobre rezultaty?
- Polskie samorządy terytorialne bardzo szybko przystosowały się do zmian, jakie zapanowały na rynku w wyniku kryzysu finansowego sprzed kilku lat - twierdzi Piotr Kowalski, prezes Fitch Polska. - W efekcie mamy zauważalną poprawę sytuacji finansowej miast. Fitch jako agencja ratingowa reaguje więc na ten stan rzeczy, podwyższając ratingi, czego jesteśmy ostatnio świadkami - dodaje.
W ostatnich tygodniach Fitch kilkakrotnie potwierdził ratingi polskich miast: Płocka oraz Torunia - dla zadłużenia w walucie zagranicznej oraz krajowej na poziomie BBB - i dla Zabrza - dla zadłużenia w walucie zagranicznej oraz krajowej na poziomie BB+. Perspektywa ratingu we wszystkich tych przypadkach jest stabilna.
Wcześniej jednak kilkakrotnie Fitch podnosił oceny miast. Pod koniec stycznia agencja podniosła międzynarodowe ratingi Białystoku dla zadłużenia w zagranicznej i krajowej walucie z poziomu BBB- na BBB (długoterminowy rating krajowy natomiast z A na A+). Perspektywa ratingów jest stabilna - oceniła agencja. Specjaliści z Fitcha podkreślili m.in. to, że dzięki dobrym wynikom operacyjnym i dobrej płynności finansowej miasto jest w stanie w coraz większym stopniu finansować inwestycje bez zaciągania nowego długu. Według przewidywań agencji w ciągu trzech lat bezpośrednie zadłużenie Białegostoku może spaść do 420 mln zł, czyli poniżej 30 proc. jego bieżących dochodów.
W końcówce marca Fitch podniósł również międzynarodowe ratingi Gdańska dla jego zadłużenia w walucie zagranicznej i krajowej z BBB+ A- (a krajowy rating długoterminowy z AA- do AA). Perspektywa ocen ratingowych i tu jest stabilna. I w tym przypadku podniesienie ratingów odzwierciedla dobre wyniki operacyjne miasta i ostrożne zarządzanie jego finansami. Autorzy raportu wzięli także pod uwagę to, że dług samorządu jest niższy niż połowa jego bieżących dochodów.
Również w marcu agencja Fitch zmieniła ze stabilnej na pozytywną perspektywę ratingów Bydgoszczy. Oznacza to, że choć same oceny pozostały na niezmienionym poziomie - międzynarodowy rating dla zadłużenia w walucie zagranicznej i polskiej na poziomie BBB (a krajowy na poziomie A) - to w niedługim czasie mogą być podniesione. Dodajmy, że trzy lata wcześniej perspektywa ratingu Bydgoszczy została podniesiona przez Fitcha z negatywnej do stabilnej.
- Gminy starają się coraz lepiej zarządzać swoimi finansami, bo im się to po prostu opłaca - dodaje Emil Szweda z serwisu Obligacje.pl. - Agencje ratingowe doceniają te starania i podnoszą oceny, a im wyższy rating, tym niższe odsetki od nowych obligacji - wyjaśnia.
Legitymowanie się oceną ratingową wydaną przez renomowaną, międzynarodową agencję może mieć pozytywny wpływ na możliwości pozyskania atrakcyjnego finansowania, szczególnie jeśli emitent zamierza zabiegać o pieniądze na rynkach międzynarodowych. - Agencje ratingowe informują bowiem uczestników tych rynków o ryzyku kredytowym instytucji, które emitują papiery dłużne - wyjaśnia dr Michał Moszyński z Uniwersytetu Mikołaja Kopernika w Toruniu.
Trzeba również zauważyć, że emisja obligacji jako sposób pozyskania pomiędzy na inwestycję staje się w Polsce coraz popularniejsza, wypierając stopniowo kredyt. Powodem są przepisy. Jednostka samorządu terytorialnego, aby zaciągnąć kredyt, musi bowiem ogłosić przetarg publiczny. To komplikuje i podraża procedurę zdobywania gotówki. W przypadku emisji papierów dłużnych prawo nic nie mówi o konieczności rozpisania przetargu. Obligacje municypalne stanowią więc w dzisiejszych czasach quasi-kredyt.
Zadłużenie samorządów i spółek oraz emisje papierów dłużnych znajdą się wśród tematów, o których dyskutować będą uczestnicy tegorocznego V Europejskiego Kongresu Finansowego, który odbędzie się w Sopocie od 22 do 24 czerwca. Organizatorzy wśród kluczowych spraw, jakie będą dominować podczas EKF, wymieniają bowiem m.in. kwestie bezpieczeństwa i rozwój rynków finansowych w Unii Europejskiej oraz wyzwań dla rozwoju rynku kapitałowego.
@RY1@i02/2015/114/i02.2015.114.000001400.802.jpg@RY2@
Bartłomiej Mayer
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu