Autopromocja
Dziennik Gazeta Prawana logo
Samorząd terytorialny i finanse

Miasta mówią: dość dokładania do pensji pedagogów

23 lutego 2022
Ten tekst przeczytasz w 8 minut

Resort edukacji planuje zmiany w wynagrodzeniach nauczycieli. Samorządy oczekują, że w ślad za tym pójdą środki z budżetu

MEiN planuje nie tylko zmiany w Karcie nauczyciela, czyli sposobie wynagradzania nauczycieli, lecz także w stawkach pensji. A wszystko to jeszcze w tym roku. Ostateczna propozycja rządu jest bardzo wyczekiwana nie tylko przez nauczycieli, ale i samorządy. Dla tych ostatnich oznacza to bowiem kolejny wydatek, na który będzie ciężko znaleźć finansowanie w budżecie. Szczególnie że ten rok budżetowy jest bardzo trudny. Po pierwsze z powodu zmian związanych z Polskim Ładem. Spowodowały one, że do miast wpływa zdecydowanie mniejszy udział z podatków od mieszkańców. Do tego dochodzą coroczny wzrost płacy minimalnej, inflacja, horrendalny wzrost cen energii elektrycznej i gazu oraz - potwierdzone przez GUS - stopniowe wycofywanie się z finansowania oświaty przez budżet państwa na rzecz samorządów, co jest widoczne w procentowym udziale subwencji w kosztach ogólnych. Tymczasem już wiadomo, że ustawa budżetowa na 2022 r. nie przewiduje wzrostu kwoty bazowej dla nauczycieli, a tym samym średnich wynagrodzeń nauczycieli - mimo uwzględnienia takiej poprawki przez Senat. Jednym słowem nie ma w niej środków na podwyżki w oświacie. W budżecie państwa w rezerwie celowej pod pozycją 29 Zmiany systemowe w finansowaniu jednostek samorządu terytorialnego, w tym w finansowaniu zadań oświatowych zaplanowane zostało co prawda blisko 3,8 mld zł. Kwota ta jest jednak przeznaczona na sfinansowanie proponowanych przez ministra edukacji i nauki - i budzących kontrowersje - zmian w systemie wynagradzania nauczycieli związanych m.in. z podwyższeniem pensum.

To wywołuje dodatkowe zaniepokojenie wśród samorządów, które obawiają się, że wydatki z tym związane zostaną w dużym stopniu przerzucone na barki samych samorządów. A jeśli tak, to według nich oznacza to ograniczanie możliwości inwestowania w rozwój szkół. Choć z doniesień medialnych - ale na razie tylko z nich - wynika, że resort edukacji zabezpieczył środki na podwyżki dla nauczycieli w rezerwie oświatowej. To jednak nie uspokaja władz lokalnych. W związku z tym na początku stycznia organizacje zrzeszające samorządy - Unia Metropolii Polskich, Związek Gmin Wiejskich RP, Unia Miasteczek Polskich oraz Związek Miast Polskich - zaapelowały o pełne sfinansowanie z budżetu państwa planowanych zmian w wynagradzaniu nauczycieli. Już dziś bowiem subwencja oświatowa nie wystarcza na pensje nauczycieli, podobnie jak na inne koszty prowadzenia szkół i przedszkoli. Zatem już dziś koszty nauczania i opieki przedszkolnej tylko w niewielkim stopniu pokrywane są ze środków przekazywanych samorządom w ramach subwencji oświatowej i dotacji celowej.

Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.