Metodę działania wypracujemy we współpracy ze Skawiną
Piotr Woźny: Zadaniem gminy będzie zidentyfikowanie budynków jednorodzinnych przeznaczonych do wsparcia. Każdy beneficjent zostanie sprawdzony pod kątem spełniania kryteriów dochodowych i majątkowych. Budynki trzeba będzie zinwentaryzować
fot. Wojtek Górski
Piotr Woźny pełnomocnik premiera ds. programu „Czyste powietrze”
W jaki sposób gminy będą typować osoby ubogie energetycznie? Skorzystanie tylko z bazy ośrodków pomocy społecznej wydaje się niewystarczające.
Ubóstwo energetyczne tylko częściowo pokrywa się z ubóstwem społecznym. Zgodnie z raportami Instytutu Badań Strukturalnych (szczególnie ostatnim raportem, którego prezentację z udziałem minister Elżbiety Rafalskiej zorganizowało Ministerstwo Przedsiębiorczości i Technologii) w przypadku ubóstwa energetycznego należy kierować się miksem wskaźników. Zadaniem ustawodawcy będzie zdefiniowanie progu ubóstwa. Jednocześnie gminy, na terenie których realizowany będzie program pilotażowy, będą mogły podejmować uchwały i określać w nich specyficzne lokalne uwarunkowania. To pozwoli samorządom na ustalenie własnych priorytetów, którymi będą kierować się przy tworzeniu listy beneficjentów. Wytypowanie osób i ich domów do programu będzie zadaniem pracowników miejskich i gminnych ośrodków pomocy społecznej oraz osób zajmujących się w imieniu gminy oceną energetyczną budynków. Ścieżka będzie zatem taka: uchwalenie ustawy, przyjęcie uchwały rady gminy zawierającej lokalne parametry realizacji programu, ustalenie przez władze gminy listy osób biorących udział w programie, sporządzenie w oparciu o przygotowane materiały wniosku o zawarcie umowy z gminą dającej jej możliwość korzystania z rządowych środków dla potrzeb realizacji programu.
Co jeśli budynek jest w takim stanie, że nie warto do niego dokładać publicznych pieniędzy, tylko – być może – lepiej zaoferować mieszkańcom inną formę pomocy?
Celem rządu w ramach tego projektu jest skierowanie środków publicznych do gmin z najbardziej zanieczyszczonym powietrzem, tak aby uzyskać trzy efekty – zmniejszenie poziomu niskiej emisji przez likwidację przestarzałych kopciuchów, poprawę efektywności energetycznej przez termomodernizację budynków jednorodzinnych oraz zmniejszenie poziomu ubóstwa energetycznego na terenie tych gmin. Każdy beneficjent będzie musiał zostać poddany przeglądowi pod kątem spełniania kryteriów dochodowych i majątkowych, a budynki trzeba będzie zinwentaryzować pod kątem potrzeb termomodernizacji. Oczywiście może być tak, że po dokonaniu takiej inwentaryzacji i przeprowadzeniu audytów energetycznych okaże się, że brak będzie uzasadnienia ekonomicznego ponoszenia nakładów na termomodernizację danego budynku. Gminy będą musiały poruszać się w ramach budżetu przewidzianego w ustawie. Przeciętna termomodernizacja nie będzie mogła być droższa niż 53 tys. zł brutto. To będzie powodowało, że na liście budynków wskazywanych przez gminy nie będą znajdowały się te najbardziej kosztochłonne inwestycje. Oczywiście wtedy trzeba będzie zrealizować w tych budynkach inwestycje mające na celu zmniejszenie niskiej emisji, np. przeprowadzenie tylko wymiany starych kotłów.
Skąd gmina objęta programem pozyska 30 proc. wkładu własnego do projektu pilotażowego?
Zakładamy, że 20 proc. środków powinno pochodzić z regionalnego programu operacyjnego (RPO) obowiązującego na terenie województwa, w którym położona jest gmina otrzymująca od rządu dotację w wysokości 70 proc. projektu. W Małopolsce te 20 proc. pochodzić będzie właśnie z RPO z programu dotacyjnego przeznaczonego na wymianę pozaklasowych kotłów. Wiem, że inne województwa zainspirowane działaniami związanymi z przygotowaniem ustawy zaczynają tak strukturyzować swoje RPO, aby znaleźć w nich środki na te 20 proc. dla gmin, które wchodzą do rządowego programu. W konsultacjach projektu ustawy zainteresowane gminy deklarowały gotowość swojego udziału na poziomie 10–15 proc. wartości projektu.
Na co trzeba będzie zwrócić uwagę przy podpisywaniu umów o dofinansowanie na linii gmina–beneficjent?
Nie da się przeprowadzić tego procesu bez aktywnego udziału gmin, które będą musiały dotrzeć do finalnych beneficjentów. Zakładamy, że w ramach Laboratorium Skawina wypracujemy metodykę działania pracowników miejskich i gminnych ośrodków pomocy społecznej w relacjach z przyszłymi beneficjentami, jak również elektroniczny formularz służący do inwentaryzacji budynków oraz wzór umowy z beneficjentem. Wszystkie te materiały i cały know-how organizacyjny udostępniony zostanie oczywiście kolejnym gminom biorącym udział w rządowym pilotażu. ©℗
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu