Przesilenie w relacjach rządu z samorządowcami
– Mam déjà vu – tak jakbym był tu kilka lat temu i słyszał jedyne objawione prawdy, których mamy wysłuchać jako samorządy – grzmiał podczas ostatniego posiedzenia Komisji Wspólnej Rządu i Samorządu Terytorialnego (KWRiST) Jan Grabkowski, starosta poznański. Tym razem chodziło o brak zgody na dołączenie przedstawicieli strony samorządowej do zespołu ds. reformy łowiectwa powołanego przez ministra klimatu i środowiska. Ale po prawie siedmiu miesiącach od powołania nowego rządu punktów zapalnych jest więcej. Lokalni włodarze narzekają na brak szybkich zmian w przepisach, które miały ułatwić życie samorządom. Na razie czasu na spotkanie z nimi nie znalazł premier Donald Tusk.
– Robi się trochę niesympatycznie. Za mało jest współpracy, nie było też spotkania z premierem. Miało się ono odbyć przy okazji Dnia Samorządu Terytorialnego, potem w czerwcu. Teraz trudno powiedzieć, jak to będzie – mówi jeden z przedstawicieli samorządów.
Problemów do rozwiązania jest wiele – lokalne władze wciąż czekają przede wszystkim na nowy projekt ustawy o dochodach JST i na szczegółowe wyliczenia skutków finansowych nowego systemu. Zwłaszcza że ten ma wejść w życie już za pół roku. Na razie poznaliśmy tylko założenia ustawy, która ma przywrócić gminom kompetencje do ustalania taryf za wodę, z niejasną rolą Wód Polskich. Rządowi nie udało się wynegocjować z Komisją Europejską przedłużenia czasu na przyjęcie przez gminy nowych dokumentów planistycznych – planów ogólnych, a wójtom nie przyznano prawa do odwołania od decyzji ministra w sprawie uznania złoża za strategiczne, co może oznaczać dla gminy zakaz zabudowy takiego terenu.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.