Autopromocja
Dziennik Gazeta Prawana logo
Samorząd

Poradnia samorządowa

8 grudnia 2020
Ten tekst przeczytasz w 10 minut

Jestem radnym w gminie wiejskiej położonej w województwie małopolskim. Rada pracuje nad projektem zmiany statutu przygotowanym przez wójta. Mamy jednak wątpliwości do niektórych jego zapisów. Proponuje się w nim, aby w protokole sesji odnotowywać fakt przerwania obrad oraz imiona i nazwiska radnych, którzy bez usprawiedliwienia opuścili obrady przed ich zakończeniem. W projekcie tego dokumentu znalazło się postanowienie, zgodnie z którym rada może rozpocząć obrady tylko w obecności co najmniej połowy ustawowego składu. Czy takie zapisy są dopuszczalne?

  • Jakich zapisów nie wolno zawierać w statucie
  • Czy utrzymanie dróg gminnych można powierzyć zakładowi gospodarki komunalnej?
  • Kiedy plan miejscowy nie musi przewidywać maksymalnej wysokości zabudowy?
  • Dlaczego gmina nie może zwolnić z płatności za pobyt w domu pomocy?
  • Na jakich zasadach można zróżnicować stawkę opłaty za zajęcie pasa drogowego?

Oba proponowane zapisy projektu nowelizacji statutu są wadliwe. Pierwszy przekracza upoważnienie rady, gdyż brak jest podstaw prawnych do regulowania w statucie zakresu wykonywania mandatu radnego. Jego status określa ustawa o samorządzie gminnym (dalej u.s.g.). Ponadto przepisy u.s.g. nie dają radzie gminy upoważnienia do stosowania wobec radnych środków dyscyplinujących. Jako poparcie tego poglądu należy wskazać, że wojewoda wielkopolski w rozstrzygnięciu nadzorczym z 5 października 2020 r. (nr KN-I.4131.1.566.2020.2) stwierdził, że rada gminy nie może ingerować w istotę charakteru prawnego wolnego mandatu radnego, wprowadzając jakiekolwiek zasady ograniczające swobodę jego wykonywania. Zdaniem wojewody rada w ramach swoich kompetencji do określania organizacji wewnętrznej oraz trybu pracy organów gminy nie może określać zwłaszcza zasad sprawowania mandatu, gdyż kwestie te zostały uregulowane przepisami ustawowymi. Innymi słowy, sposób wykonywania mandatu przez radnego poddany jest wyłącznie weryfikacji wyborczej. Na ten temat wypowiedział się również WSA w Gdańsku w wyroku z 23 lutego 2012 r. (sygn. akt III SA/Gd 536/11). Zdaniem tego sądu z art. 23 ust. 1 analizowanego łącznie z art. 11 ust. 1 u.s.g. wynika wprost, że radny za wyniki działań w trakcie pełnienia funkcji odpowiada przed wyborcami. Chodzi o odpowiedzialność polityczną weryfikowaną podczas wyborów do rady gminy następnej kadencji. Gdański WSA wyjaśnił, że w związku z taką regulacją nie ma jakichkolwiek podstaw, aby radzie gminy (miasta) przypisywać kompetencje organu quasi-dyscyplinarnego w stosunku do radnych. Według tego sądu u.s.g., zgodnie z przyjętym modelem tzw. wolnego mandatu radnego, nie zawiera przepisu, który mógłby stanowić podstawę normatywnej regulacji w tym zakresie o charakterze wykonawczym. Podobne stanowisko wyraził WSA w Krakowie w wyroku z 24 października 2007 r. (sygn. akt III SA/Kr 625/07).

Co do drugiego zapisu należy wskazać, że przepisy u.s.g. nie zakazują prowadzenia obrad przy braku quorum. Ustanawiają natomiast w art. 14 ust. 1 u.s.g. minimum radnych, których obecność jest niezbędna do podejmowania uchwał (obecność co najmniej połowy ustawowego składu rady). Biorąc pod uwagę ten przepis, jeżeli rada uzna to za stosowne, to może obradować i dyskutować przy braku quorum. Umieszczenie zatem takiego przepisu w projekcie statutu jest rozwiązaniem zbyt daleko idącym. Przy braku quorum mogłaby się odbyć np. sesja uroczysta lub może nastąpić odebranie ślubowania od radnego, który został wybrany w trakcie kadencji. ©

Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.