Urzędnikom nie opłaca się uciekać na emerytury przed planowymi zwolnieniami
Wśród osób, które mają w administracji rządowej pożegnać się z pracą, są głównie wymieniani doświadczeni urzędnicy z uprawnieniami emerytalnymi, a także nowo zatrudnieni na umowach terminowych. Ci pierwsi nie chcą czekać, aż dyrektorzy generalni będą wręczać im wypowiedzenia. Sami informują, że chcą przejść na świadczenie emerytalne i skorzystać z lepszych warunków, niż przewiduje ustawa z 16 kwietnia 2020 r. o szczególnych instrumentach wsparcia w związku z rozprzestrzenianiem się wirusa SARS-CoV-2 (Dz.U. poz. 695 – dalej: specustawa).
Odchodzą doświadczeni
– Na samym Mazowszu w administracji podatkowej ze służby cywilnej chce odejść na emeryturę około 200 osób. W skali całej administracji może to być nawet kilka tysięcy doświadczonych urzędników. Wielu z nich mogłoby jeszcze pracować, ale w związku z zapowiadanymi zwolnieniami nie chcą stracić na odprawach, które zamiast sześciomiesięcznych mogą być ograniczone do trzymiesięcznych – mówi Tomasz Ludwiński, przewodniczący Krajowej Sekcji Administracji Skarbowej NSZZ „Solidarność”.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.