Autopromocja
Dziennik Gazeta Prawana logo

Urzędnicy zarobią na dłuższych rodzicielskich

29 czerwca 2018

Pensje osób pobierających zasiłek macierzyński administracja przeznacza dla pozostałych pracowników. Miliony złotych wydawane są na nagrody i dodatki

Zatrudnieni w administracji zyskują podwójnie na nowych uprawnieniach związanych z narodzeniem dziecka. Płatna opieka została wydłużona z sześciu miesięcy do roku, lecz szefowie urzędów rzadko decydują się na zatrudnienie w tym czasie osób na zastępstwo. Wynagrodzenia rodziców pobierających zasiłek macierzyński z ZUS wolą podzielić na pozostałych urzędników.

Potwierdza to sonda DGP. Już w ubiegłym roku, gdy urlopy macierzyńskie były krótsze, w Urzędzie Marszałkowskim Województwa Warmińsko-Mazurskiego wygospodarowano w ten sposób ponad 1,6 mln zł. W stołecznym ratuszu do podziału było 1,5-2 mln zł. W przeliczeniu na jednego urzędnika to kwota od kilkudziesięciu do kilkuset złotych. Dzięki wydłużeniu urlopów, a więc i okresów pobierania zasiłków, w stolicy może być to nawet 500 zł na jedną osobę.

Podobnie jest w ministerstwach. W resorcie gospodarki w 2012 r. z tytułu korzystania przez urzędników z urlopu macierzyńskiego zyskano 666 tys. zł, a w Ministerstwie Skarbu - 356 tys. zł. Dodatkowe pieniądze w funduszu wynagrodzeń mają też mniejsze jednostki. Urząd miasta w Częstochowie zaoszczędził 257 tys. zł. Biorąc pod uwagę brak podwyżek w administracji rządowej i nieregularny wzrost płac w samorządach, pieniądze te będą cennym kąskiem dla pracujących tam osób.

- W 2012 r. sumę odpowiadającą kwocie wypłaconych zasiłków macierzyńskich, czyli ok. 567 tys. zł, przeznaczono na dodatki zadaniowe i nagrody dla pracowników, którzy przejęli zadania osób przebywających na urlopach macierzyńskich, oraz na zatrudnienie na zastępstwo - mówi Monika Frenkiel, rzecznik prasowy wojewody małopolskiego.

Jej zdaniem dla urzędu nie są to wcale oszczędności, bo nieobecność pracownika generuje koszty związane np. z rekrutacją osoby zastępującej go i zwykle prowadzi do niższej efektywności wykonywanych zadań.

- Zaoszczędzenie rocznej pensji urzędnika, a w każdej jednostce jest ich od kilku do kilkuset, to spory zastrzyk gotówki. W instytucjach tych wciąż są przerosty zatrudnienia, więc szefowie jednostek nadal rzadko będą decydować się na zastępstwa - zauważa dr Stefan Płażek, adiunkt w katedrze prawa samorządu terytorialnego Uniwersytetu Jagiellońskiego.

@RY1@i02/2013/135/i02.2013.135.00000010c.802.jpg@RY2@

Na czym szef urzędu może zaoszczędzić pieniądze z funduszu wynagrodzeń

Artur Radwan

artur.radwan@infor.pl

Dziękujemy za przeczytanie artykułu!
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.