Jak gminy w praktyce radzą sobie ze śmieciami
Wojewódzkie inspektoraty ochrony środowiska od połowy lipca będą badać, jak samorządy wdrażają nowy system gospodarowania odpadami. Jako pierwsze inspekcje zapowiedziały służby na Mazowszu
Najpierw ustawa z 13 września 1996 r. o utrzymaniu czystości i porządku w gminach (t.j. Dz.U. z 2012 r. poz. 391 z późn. zm.; dalej: u.c.p.g.) spędzała sen z powiek lokalnym urzędnikom, gdy przygotowywali uchwały w sprawie śmieci, a teraz stanie się wzorcem kontroli, które zamierzają przeprowadzić wojewódzkie inspktoraty ochrony środowiska z całego kraju. Inspektorzy sprawdzą, jak w praktyce funkcjonuje nowy system zarządzania odpadami komunalnymi.
Informacja najważniejsza
Zasady kontroli jako pierwsi przedstawili w ubiegłym tygodniu wojewoda mazowiecki Jacek Kozłowski i podległy mu mazowiecki wojewódzki inspektor ochrony środowiska Adam Ludwikowski.
- Kontrole rozpoczną się już 16 lipca i w pierwszym cyklu potrwają do końca października. Przede wszystkim przyjrzymy się tym jednostkom, które ustaliły najniższe w województwie opłaty za gospodarowanie odpadami. Sprawdzimy, czy można za nie odpowiednio zarządzać systemem - zdradza Ludwikowski.
Pozostałe samorządy do inspekcji zostaną wytypowane losowo. Łącznie spośród 314 mazowieckich gmin skontrolowanych zostanie kilkadziesiąt. Aby uzyskać pełny obraz sytuacji, WIOŚ zamierza dotrzeć zarówno do gmin wiejskich, miejskich, jak i mieszanych.
Co najbardziej zainteresuje inspektorów? Chociażby to, czy zorganizowano punkty selektywnej zbiórki odpadów, czy urzędy wypełniają obowiązki sprawozdawcze. Kontrolerzy przyjrzą się polityce informacyjnej samorządów w zakresie śmieci, która powinna być realizowana za pośrednictwem strony internetowej gminy czy też w inny sposób zwyczajowo przyjęty na danym obszarze.
- Będziemy kontrolować, czy gmina skutecznie informuje mieszkańców, jak selektywnie zbierać odpady, bo segregacja to obecnie sprawa kluczowa dla powodzenia całego systemu - precyzuje Ludwikowski. A z takimi informacjami jest kłopot, szczególnie na wsiach.
Czy inspektorzy będą poganiać gminy, które jeszcze nie rozstrzygnęły procedur przetargowych? Tych ostatnich na Mazowszu jest kilkadziesiąt. WIOŚ unika jednoznacznej odpowiedzi na to pytanie. Przypomina, że zgodnie z u.c.p.g. kluczowe jest to, czy gmina ogłosiła przetarg. - Jeżeli tak, to w myśl ustawy zadanie jest wykonane, bo nie wspomina ona o skutecznym rozstrzygnięciu przetargu, tylko w ogóle o jego zorganizowaniu - wyjaśnia Ludwikowski.
Nadzór nad firmami
Inspektorzy przyjrzą się również temu, jak gminy kontrolują działających na ich terenie przedsiębiorców świadczących usługi wywozu śmieci. To ważne, bo jeżeli samorząd nie przypilnuje firm, te mogą naruszać prawo, chociażby wyrzucając śmieci na nielegalne wysypiska.
- Likwidacja dzikich wysypisk to działanie stałe, które jest bardzo ważne, jeżeli chcemy osiągnąć cele założone w u.c.p.g. - mówi Jacek Kozłowski.
- Jest to zadanie własne samorządów. Zakładam, że mają rezerwy, by je sfinansować chociażby w ramach zbieranych opłat. W szczególnych przypadkach mogą ubiegać się o dofinansowanie w ramach funduszy ochrony środowiska - dodaje.
Wydaje się jednak, że samorządy nie powinny drżeć przed inspekcjami prowadzonymi w pierwszym cyklu.
Kar nie będzie
- Kontrole mają nie tylko karać, lecz także pomagać dojść do właściwych rozwiązań. Jest to zgodne z duchem zasady pomocniczości - wyjaśnia wojewoda Kozłowski.
Przynajmniej do końca tego roku WIOŚ nie będzie również nakładał sankcji za poślizg we wdrażaniu nowego systemu, w tym procedur przetargowych, jeśli mimo wszystko śmieci są terminowo odbierane, bo funkcjonują zasady przejściowe. Tak jest dziasiaj chociażby w Warszawie.
Piotr Pieńkosz
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu