Kamienice prędzej się rozsypią, niż znajdzie się rozwiązanie
Tylko 15 proc. samorządowych lokali nie potrzebuje remontów – wynika z najnowszych badań Ministerstwa Inwestycji i Rozwoju. Winne są nie tylko wysokie koszty robót i niejasne przepisy, lecz także brak koncepcji, jak zadbać o bezpieczeństwo i wygodę mieszkańców oraz wizerunek miasta
Czasem stan obiektów jest tak zły, że dochodzi do katastrof. Tak było 23 kwietnia w Świetochłowicach, gdzie zawalił się strop kamienicy. W 2018 r. mieliśmy falę podobnych zdarzeń – zawaliły się fragment kamienicy w centrum Warszawy, strop starego mieszkalnego domu w Łodzi, ściana pustostanu w Bytomiu czy budynek w Sosnowcu. Dlaczego tak się dzieje? Otóż gminy nie mają najczęściej pełnego rozeznania, co i w jakiej kolejności trzeba naprawiać, gdyż patrzą na komunalkę przez pryzmat bieżących napraw, które są wykonywane w ostatniej chwili, kiedy stan obiektu jest katastrofalny albo wymuszą go mieszkańcy. Naprawiane są wtedy m.in. pokrycia dachu, uszkodzenia ścian, stolarka okienna. Niestety na generalne remonty wciąż brakuje pieniędzy. Co prawda samorządy korzystają ze środków pomocowych na termomodernizację, ale te zgodnie z obecnym prawem mogą być wykorzystane w budynkach, w których działają wspólnoty mieszkaniowe. A to oznacza, że na stare często ponad stuletnie kamienice należące w 100 proc. do gmin, nie ma pieniędzy. [ramka]
Ile jest starych budynków
Załóż konto lub zaloguj się
i zyskaj dostęp na 14 dni za darmo.
Załóż konto lub zaloguj się
i zyskaj dostęp na 14 dni za darmo.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.