Dla Rosji życie ludzkie zawsze było niewiele warte [HISTORIA]
Rosja, licząca dwa razy więcej mieszkańców od Niemiec, podczas I wojny światowej mogła zmobilizować zasoby ludzkie, o jakich ich wróg mógł tylko pomarzyć. Na front skierowano ponad 12 mln żołnierzy. Entuzjazmu do prowadzenia wojny wystarczyło im tylko na kilka miesięcy.
Zaraz po klęsce pod Tannenbergiem w 1914 r. car Mikołaj II zapisał w dzienniku: „Dostałem dziś złą wiadomość, że Niemcy – dysponując przewagą sił – zaatakowali nasze 13. i 15. korpusy i ciężkim ogniem artyleryjskim niemal doszczętnie je zniszczyli, zginął generał Samsonow”. Ów lakoniczny zapisek sugeruje, że przez głowę monarchy nawet nie przeszła myśl, że Rosja utraciła niepowtarzalną okazję do wygrania wojny. Gdyby zmarły śmiercią samobójczą gen. Aleksander Samsonow zwyciężył, droga na Berlin stałaby przed wojskami imperium otworem. W połowie września 1914 r. przytłaczająca większość sił niemieckich toczyła bowiem walki o Paryż.
Skorzystaj z promocyjnej subskrypcji
już od 9,90 zł za pierwszy miesiąc.
Zyskaj dostęp do treści.
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Skorzystaj z promocyjnej subskrypcji
już od 9,90 zł za pierwszy miesiąc.
Zyskaj dostęp do treści.
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.