Więcej pieniędzy w samorządach, ale mniej niezależności
Reforma finansowania samorządów z 2024 r. podniosła ich dochody i zwiększyła samodzielność budżetową, ale w innych obszarach autonomia wspólnot lokalnych się kurczy - w niektórych przypadkach na ich własne życzenie - pisze Piotr Wójcik.
Pod koniec rządów Prawa i Sprawiedliwości samorządy przechodziły trudne chwile. Wprowadzana na raty reforma podatkowa będąca elementem Polskiego Ładu wyraźnie obniżyła podatek dochodowy od osób fizycznych, głównego źródła wpływów do budżetów gmin i powiatów. Prawica nie tylko obcięła podstawową stawkę PIT do 12 proc., lecz także podwyższyła kwotę wolną od opodatkowania z 8 tys. do 30 tys. zł. Podatnikom dało to finansowy oddech, a administracji lokalnej zafundowało zadyszkę. Dla państwa wpływy z PIT są drugorzędne – w budżecie centralnym prym wiodą podatki pośrednie, z VAT na czele. Przed 2025 r. samorządy uzyskiwały z niego około połowy dochodów, więc mogły się poczuć potraktowane niesprawiedliwie. Rządząca większość bez konsultacji podjęła decyzję o obniżce, której skutki mieli ponieść włodarze gmin i powiatów.
Skorzystaj z promocyjnej subskrypcji
już od 9,90 zł za pierwszy miesiąc.
Zyskaj dostęp do treści.
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Skorzystaj z promocyjnej subskrypcji
już od 9,90 zł za pierwszy miesiąc.
Zyskaj dostęp do treści.
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.