Wyślij e-mail do urzędu. Może dojdzie
Przejście z epoki papieru do epoki komputerów nie będzie w administracji tak proste, jak uważa minister Michał Boni
Ministerstwo Administracji i Cyfryzacji wielokrotnie zapowiadało, że jesienią zobaczymy gotowy projekt nowelizacji prawa, dzięki któremu e-administracja wreszcie przejdzie z fazy pomysłów i intencji w fazę realizacji i czynów. Pełną parą projekt miał ruszyć już w połowie 2013 r. Ale szanse na to są małe. Tak przynajmniej twierdzą zainteresowane informatyzacją ministerstwa, urzędy, a także eksperci. Ich zdaniem projekt MAiC zawiera liczne luki prawne, które należy załatać. A to potrwa. Zresztą realizacja całego projektu także będzie bardzo czasochłonna i kosztowna.
Tymczasem sam resort Michała Boniego na temat kosztów milczy. Za to krok przed szereg zrobił już resort finansów. "Realizacja proponowanych w projekcie zmian wymaga przygotowania nowego systemu informatycznego dla wszystkich jednostek administracji rządowej. Zadanie to nie zostało zaplanowane do realizacji w ramach założeń budżetu na lata 2012 - 2013" - napisał w swojej opinii do projektu Boniego minister Rostowski.
Trzeba jednak przyznać, że plany MAiC dotyczące skomputeryzowania pracy urzędników są bardzo ambitne. W założeniach nowelizacji ustawy o informatyzacji działalności podmiotów realizujących zadania publiczne pojawia się m.in. postulat, aby standardem we wszystkich instytucjach publicznych stała się korespondencja elektroniczna. Jeśli urząd ma już dane obywatela czy podmiotu gospodarczego, będzie mógł mu zaproponować kontakt drogą elektroniczną. Podobnie obywatel urzędowi.
Eksperci zwracają jednak uwagę, że część z założeń nowelizacji de facto już obowiązuje na mocy innych, wprowadzonych wcześniej przepisów. Tyle że urzędy się do nich nie stosują. Problem ten dotyczy np. elektronicznej skrzynki podawczej - ma ją większość urzędów, a mimo to nadal prowadzą papierowy obrót dokumentami. Co przyjdzie na elektroniczną skrzynkę, drukują.
- Mimo wszystko projekt zmierza w dobrym kierunku. Wymaga jednak uzupełnienia i wyjaśnienia kilku bardzo ważnych kwestii - ocenia Marta Matuszewska-Maroń z Instytutu Logistyki i Magazynowania. I nawiązuje do sposobu, w jaki funkcjonują elektroniczne skrzynki podawcze na platformie ePUAP.
- Obowiązek ich posiadania powinien być wskazany w ustawie o informatyzacji wprost. Dziś tylko część urzędów ma skrzynki na tej platformie, a przecież w zamierzeniu miały stanowić podstawową formę komunikacji między urzędnikami, przedsiębiorcami i obywatelami. Konieczne jest też stworzenie bazy procedur administracyjnych, a także ujednolicenie dla wszystkich urzędów wzorów dokumentów w nich stosowanych - wylicza Matuszewska-Maroń.
Instytut Logistyki i Magazynowania wskazuje też na kolejnych kilka szczegółowych rozwiązań, które powinny być uregulowane prawnie, w tym możliwość skanowania dokumentów i w takiej postaci wprowadzania ich do elektronicznego obiegu.
72,7 tys. profili zaufanych, czyli specjalnych, kont uruchomiono na platformie ePUAP
25 proc. Polaków chciałoby w sposób elektroniczny kontaktować się z urzędami przy załatwianiu formalności (badanie TNS OBOP)
77 proc. urzędów posiada już elektroniczny obieg dokumentów, ale blisko 9 na 10 z nich i tak utrzymuje równolegle obieg papierowy
Sylwia Czubkowska
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu