Dziennik Gazeta Prawana logo

Płatnik Plus tylko dla cierpliwych

14 kwietnia 2016

ROZLICZENIA

Zapowiedzi ZUS były szumne - działający od 2015 roku Interaktywny Płatnik Plus (IPP) miał usprawnić komunikację z płatnikiem. Zmianie miała ulec zasada wysyłania dokumentów - płatnik miał nie tylko po prostu wysłać dokumenty i czekać na sygnał od ZUS, czy nie ma w nich błędów, lecz także sporządzić je poprawnie na podstawie danych pobranych z ZUS. Tymczasem po kilku miesiącach funkcjonowania Płatnika Plus można powiedzieć o nim przede wszystkim tyle, że jest doskonałym ćwiczeniem na cierpliwość używających go osób. Wykonanie nawet najprostszych operacji zajmuje dużo więcej czasu, niekiedy trzeba czekać na wynik swoich działań nawet... kilka miesięcy. Do tego konieczność wielokrotnego potwierdzania własnej tożsamości, aktualizacji i wpisywania PIN powoduje, że irytacja narasta. To jednak nic wobec sytuacji, w której zajdzie potrzeba wprowadzenia korekt - trzeba na to zarezerwować co najmniej dwa dni. I chociaż z założenia komunikacja z ZUS ma się odbywać właśnie poprzez IPP, to płatnik i tak nie uniknie bardziej bezpośredniego kontaktu z urzędnikami. Program wymaga bowiem czasami, żeby do ZUS zadzwonić albo napisać e-maila, bo pewne dane trzeba zamówić bezpośrednio, zanim... pobierze się je już przez IPP.

Pozostało 91% treści
Ten artykuł przeczytasz tylko z aktywną subskrypcją Premium.
Skorzystaj z PROMOCJI NA PIERWSZY MIESIĄC.

Zyskaj nielimitowany dostęp do wszystkich treści:
wyjaśnień ekspertów, raportów i pogłębionych analiz oraz narzędzi dla specjalistów.

Możesz anulować w dowolnym momencie.
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.