Niech rząd decyduje
Rok po powodzi nadal nie wiadomo, które suche zbiorniki powstaną, ile będą kosztować i kto za nie zapłaci
W grze jest 10 potencjalnych lokalizacji, a także 17 propozycji zgłoszonych w czasie konsultacji społecznych w zlewni Nysy Kłodzkiej. Odbyło się ponad 20 spotkań z mieszkańcami, z których większość kończyła się burzliwie. Plan działań, za które miałyby zapłacić Bank Światowy, Bank Rozwoju Rady Europy i Unia Europejska, trzeba opracować do końca września. Bo w polskim budżecie nie ma pieniędzy na to, by samodzielnie sfinansować ochronę przeciwpowodziową w Kotlinie Kłodzkiej. – O budowie zbiorników przeciwpowodziowych nie mogą decydować mieszkańcy, których dotyczą wysiedlenia. W tej sprawie podzielone są nawet rodziny. Z kolei samorządowców nie stać na szczerość i stanowcze decyzje. Wychodzi na to, że o budowie zbiorników powinien zadecydować rząd. To rządowa inwestycja, więc ci, których wybraliśmy, powinni wskazać najkorzystniejszy dla nas wariant – mówi sołtyska Starej Morawy Marzena Stołypko. Jej opinia jest jedną z wielu na Ziemi Kłodzkiej. Jedyne, co łączy mieszkańców w kwestii budowy suchych zbiorników, to nieufność wobec Wód Polskich.
Bądź na bieżąco ze zmianami w prawie i podatkach.
Czytaj raporty, analizy i wyjaśnienia ekspertów.
Bądź na bieżąco ze zmianami w prawie i podatkach.
Czytaj raporty, analizy i wyjaśnienia ekspertów.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.