Samorządy walczą o prawo lokalnego ograniczenia godzin handlu
STANISŁAW KORFANTY Wojewodowie wyżej cenią konstytucyjną zasadę wolności gospodarczej od interesów lokalnej społeczności
Samorząd Piekar Śląskich próbował ograniczyć godziny handlu niektórych placówek handlowych. Dlaczego pojawiła się taka inicjatywa?
Chodziło w niej głównie o ograniczenie możliwości sprzedaży alkoholu w godzinach nocnych. Czas otwarcia placówek handlujących nim w blokach wielorodzinnych, na osiedlach, miał być skrócony. Uchwała była podjęta z powodu licznych sygnałów mieszkańców żyjących w pobliżu sklepów, które całodobowo lub do późnych godzin nocnych oferują alkohol. Zamieszkiwanie w okolicy takiego sklepu dla wielu rodzin to gehenna związana z hałasem, awanturami, zanieczyszczaniem otoczenia - czyli obniżonym komfortem życia. Nasze propozycje nie sprowadzały się jedynie do ograniczeń w sprzedaży alkoholu. Rozumiejąc, że część ludzi chce się bawić i mieć dostęp do używek, zaproponowaliśmy, by lokale gastronomiczne, rozrywkowe mogły działać w weekendy bez ograniczeń czasowych. Chcieliśmy po prostu przenieść zabawę z ulicy i spod okien mieszkańców do lokali do tego przeznaczonych. Niestety nasza uchwała została uchylona.
Dlaczego tak się stało? Propozycja nie wydawała się zbyt radykalna. Szukaliście kompromisowych rozwiązań.
Uchwała została uchylona w ramach nadzoru prawnego wojewody. Podobnie stało się z tymi przyjętymi przez inne samorządy, które próbowały uregulować zasady działalności niektórych placówek handlowych na swoim terenie. Inicjatywy dotyczące ograniczenia czasu ich otwarcia z reguły są zaskarżane. Podmioty gospodarcze powołują się na to, że jest to próba ograniczenia ich swobody działalności naruszająca konstytucyjne gwarancje. Mieszkańcy osiedli czy budynków wielorodzinnych, w których działają uciążliwe sklepy, także powoływali się jednak na konstytucyjne gwarancje, np. prawa do odpoczynku, ochronę miru domowego czy bezpieczeństwa. Praktyka pokazuje jednak dobitnie, że nadzory prawne wojewodów z reguły przyznają rację prowadzącym działalność gospodarczą. Po prostu przesłanki ograniczające działalność handlową w niektórych miejscach czy czasie muszą wynikać wprost z ustaw, a nie z uchwały władz lokalnych.
Mimo wszystko nie poddaliście się i zamiast forsować kolejne uchwały, postanowiliście powalczyć o zmianę prawa?
Tak. Stwierdziliśmy, że przy tak utrwalonej linii orzeczniczej i stanowisku wojewody nie będziemy na próżno kruszyć kopii. Poprosiliśmy więc prof. Irenę Lipowicz, rzecznika praw obywatelskich, by w sposób systemowy uregulować ograniczenia handlu. Nasz pomysł zmierza do tego, by przenieść kompetencje dotyczące wprowadzania ograniczeń czy zakazu prowadzenia handlu na ustawodawcę, jak to ma miejsce w wielu krajach, po to żeby takie zasady były jasno unormowane. Przez obecne złe rozwiązania prawne samorządy nie mogą nic zrobić dla swoich mieszkańców. Interpretacje są jednoznaczne. Okazuje się, że jeżeli ustawa nie wprowadza ograniczeń dla działalności handlowej, to wszystkie lokalne uchwały w tej sprawie są wadliwe i łatwe do podważenia. Konsultacje propozycji zmian toczyły się rok i w ich efekcie RPO skierował do TK wniosek o stwierdzenie niezgodności z konstytucją art. XII par. 1 ustawy wprowadzającej kodeks pracy. Jeżeli TK podzieli argumenty RPO i uzna przepis za niekonstytucyjny, wówczas parlament będzie musiał zmienić prawo i uchwalić ustawę, która z jednej strony uwzględni prawo obywateli do spokoju, a z drugiej - zadba o możliwość swobodnego prowadzenia biznesu. Sadzę, że te dwie wartości uda się ustawodawcy pogodzić. Sprawa jest ważna, sądząc choćby po liczbie prób ograniczenia handlu podejmowanych przez samorządy na terenie województwa śląskiego.
@RY1@i02/2013/206/i02.2013.206.18300080b.802.jpg@RY2@
Fot. Materiały prasowe
Stanisław Korfanty, prezydent Piekar Śląskich
Rozmawiał Tomasz Zalewski
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu