Autopromocja
Dziennik Gazeta Prawana logo
Samorząd

Samorządy zachęcają mieszkańców: 1 proc. zostawmy u siebie

30 czerwca 2018
Ten tekst przeczytasz w 7 minut

Niektóre gminy starają się, żeby podatnicy rozliczający się z fiskusem dzielili się podatkiem z lokalnymi organizacjami pożytku publicznego

W zeszłym roku w ramach 1 proc. zebrano rekordową kwotę 457,5 mln zł. Z roku na rok coraz popularniejsze staje się wspieranie przez jednostki samorządu terytorialnego działających na ich terenie organizacji pożytku publicznego (OPP). Dobrą ku temu okazją jest okres rozliczeń mieszkańców z fiskusem. To okazja dla władz po pierwsze, by zachęcić podatników w ogóle do przekazywania 1 proc., a po drugie czynienia tego na rzecz lokalnych OPP. Jak tłumaczą samorządowcy, fundacje powołane przez duże korporacje mają od swoich założycieli pieniądze na kampanie komercyjne, podczas gdy oni starają się promować działalność przede wszystkim mniejszych, a więc finansowo słabszych organizacji pozarządowych działających na rzecz mieszkańców gminy, miasta czy powiatu.

Zapracować na sukces

Recepta na sukces w tym zakresie w poszczególnych samorządach jest podobna.

- Akcję organizujemy od kilku lat. Za pomocą ulotek, plakatów, lokalnych mediów, sieci. Staramy się dotrzeć do mieszkańców w każdym wieku. W naszych internetowych spotach promocyjnych wystąpili m.in. Olek Klepacz, Piotr Machalica czy Dawid Murek - tłumaczy Agata Wierny, kierownik Biura Inicjatyw Lokalnych i Konsultacji Społecznych w Częstochowie.

- Z naszych obserwacji wynika, że dotychczas przeprowadzone kampanie przyniosły zamierzone efekty, więc i w tym roku jesteśmy nastawieni na organizowanie wydarzeń i happeningów umożliwiających bezpośredni kontakt mieszkańców z członkami organizacji pozarządowych - dodaje nasza rozmówczyni. Ważnym elementem jest udostępnienie mieszkańcom bezpłatnego programu do rozliczania PIT-ów zawierającego pełną listę OPP z Częstochowy.

O przyczyny rosnącej popularności tego typu akcji pytamy eksperta.

- Z roku na rok realizuje się ich coraz więcej. Trudno określić, czy będą na to coraz większe fundusze w budżetach, aczkolwiek zauważalna jest tendencja, iż nasze państwo oraz samorządy coraz częściej przychylają się do strategii, iż profilaktyka, zapobieganie, zmiana postaw dzięki kampaniom społecznym opłaca się bardziej niż niwelowanie skutków np. nieodpowiedzialnej jazdy, uzależnień czy złego odżywiania - tłumaczy Magdalena Wieczerzyńska, członek zarządu Fundacji Komunikacji Społecznej.

Jej zdaniem administracja dostrzegła potencjał w kampaniach 1 proc., bo zmobilizowanie ludzi do niesienia pomocy OPP w tej formie może przynieść więcej pożytku niż sytuacja, w której to samorząd starałby się zastąpić działania takich organizacji.

Reklama pomaga

- Kampanie informujące o możliwości przekazania 1 proc. przyczyniają się do coraz większych wpływów do OPP. Jeśli są kompleksowe i skutecznie organizowane, przekładają się na wzrost znajomości organizacji, problemów, jakimi się zajmują - uważa Wieczerzyńska.

O tym, że nie są to przesadzone opinie, świadczą przykłady z kraju. Opisywaną skuteczność akcji chyba najlepiej widać w Warszawie. Brak ogólnomiejskiej kampanii powoduje, że na własną rękę muszą je uruchamiać poszczególne dzielnice. Te, które tak robią, odnoszą w tym zakresie sukcesy.

- Jako władze dzielnicy jesteśmy żywotnie zainteresowani tym, by organizacje działające na naszym terenie zebrały w okresie rozliczeń z fiskusem jak najwięcej środków, które przecież będą pracowały na rzecz naszych mieszkańców - przekonuje Piotr Guział, burmistrz warszawskiego Ursynowa, czyli tej części stolicy, w której 1 proc. promuje się niezwykle aktywnie.

Efekt jest taki, że ursynowscy podatnicy przekazali najwięcej z całej Warszawy środków w ramach 1 proc. podatku. Mimo że w Warszawie funkcjonuje dziesięć urzędów skarbowych, ursynowski zebrał aż 16 proc. spośród całej puli 1 proc. podatku dla OPP, która wyniosła w mieście w 2012 roku 63,8 mln zł.

Z kolei w Częstochowie dzięki prowadzonej kampanii aż jedna czwarta całej kwoty 1 proc., jaką przekazali w zeszłym roku częstochowscy podatnicy, trafiła do OPP działających bezpośrednio na terenie miasta.

Dużo za tak niewiele

Na samorządy, które myślą o uruchomieniu kampanii, ale wstrzymują się, bo obawiają się kosztów, uspokajająco powinny podziałać dane z przywołanej już wcześniej Częstochowy. Tu na tegoroczną akcję przeznaczono 8 tys. zł. Tyle w sumie kosztował druk ulotek dystrybuowanych wśród mieszkańców, produkcja spotu reklamowego i banerów w mieście. Miasto kupiło również prawa do programu komputerowego E-PIT 2012 pozwalającego rozliczyć się z fiskusem i skorzystać z zawartej tam bazy częstochowskich OPP. Program, podobnie jak te dostępne w gazetach, jest rozprowadzany wśród mieszkańców na płytach.

Tak niewielkie koszty wynikają z przekonania, że w kampanii 1 proc. aktywny udział wezmą podmioty najbardziej zainteresowane, czyli organizacje pozarządowe. Taka współpraca jest możliwa, jeśli władze samorządowe na co dzień pielęgnują kontakty z OPP. Wtedy zmobilizowanie tych ostatnich w okresie rozliczeń z fiskusem jest proste do osiągnięcia.

Piotr Pieńkosz

piotr.pienkosz@infor.pl

Dziękujemy za przeczytanie artykułu!
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.