Za kradzież energii grozi odpowiedzialność karna, ale trzeba też naprawić szkodę
W połowie grudnia w lokalu, w kt ó rym prowadzę bar, odbyła się kontrola z udziałem przedstawicieli zakładu energetycznego i policji. Stwierdzono, że kradnę energię elektryczną, gdyż instalacja pomija urządzenia pomiarowe. Sprawa ma być skierowana do sądu. W grę wchodzi energia warta prawie 5 tys. zł. Czy grozi mi odpowiedzialność karna?
W opisanych okolicznościach istnieje duże prawdopodobieństwo, że przedsiębiorca zostanie uznany przez sąd winnym kradzieży energii. Dokonał bowiem nielegalnego poboru energii elektrycznej, co - jak wynika z opisu - zostało stwierdzone przez przedstawicieli zakładu energetycznego i policji. Takie działanie podlega odpowiedzialności karnej i nie ma znaczenia, czy sprawcą jest przedsiębiorca, czy osoba fizyczna.
Surowe sankcje
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.