Czy nietrzeźwy żeglarz dostanie grzywnę
Pijanym żeglarzom, wędkarzom, a także wczasowiczom zostaną odholowane łodzie do strzeżonego portu.
Podobno policja ma prawo skontrolować osoby korzystające ze sprzętu pływającego i sprawdzić ich trzeźwość.
- Czy w razie stwierdzenia nietrzeźwości odholuje jej łódkę? Czy tak samo będzie, jeżeli na łódce będzie inna trzeźwa osoba - pyta Adam z Płocka.
Taką możliwość daje nowa ustawa o bezpieczeństwie osób przebywających na obszarach wodnych, która została już przyjęta przez Sejm i czeka na podpis prezydenta. Zgodnie z nią odholowane będą mogły zostać wszelkie sprzęty pływające - rowery wodne, skutery wodne, łódki czy motorówki, a nawet jachty. Dyspozycję usunięcia z jeziora czy zalewu np. łódki będzie wydawał policjant. Zleci to firmie, którą w przetargu wybierze starosta.
Statek lub inny obiekt pływający zostanie odholowany, jeżeli pływa nim nietrzeźwa osoba, a nie ma możliwości zabezpieczenia go w inny sposób. To oznacza, że jeżeli na łódce będzie inna osoba z uprawnieniami, która nie spożywała alkoholu, to policja odstąpi od wydania dyspozycji usunięcia łódki. Rozwiązanie to ma działać podobnie jak w przypadku odholowywania samochodów pijanym kierowcom. Policja odstępuje od holowania w sytuacji, gdy pasażer jest trzeźwy i ma prawo jazdy.
Kłopoty pojawią się, gdy na jachcie oprócz nietrzeźwego sternika nikt inny nie będzie miał odpowiednich uprawnień. Dlatego w takiej sytuacji łódź zostanie odholowana do strzeżonej przystani. Jeżeli w pobliżu nie będzie strzeżonej przystani lub strzeżonego portu, to łódka, kajak czy jacht trafią na parking strzeżony. Tam pozostaną do czasu uregulowania opłat za usunięcie sprzętu i jego przechowywanie.
O stawkach za holowanie łódki zadecyduje rada powiatu w odpowiedniej uchwale. Ustawa określa górne stawki, których powiat nie będzie mógł przekroczyć. Będą one różne w zależności od wielkości sprzętu pływającego. Najmniej zapłacą osoby, które w stanie nietrzeźwości pływały rowerem wodnym lub skuterem - 50 zł za holowanie i 15 zł za dobę przechowywania. Za usunięcie poduszkowca stawka wyniesie maksymalnie 100 zł oraz za każdą dobę jego przechowywania - 30 zł. W przypadku np. kajaków czy łódek, czyli sprzętu o kadłubie do 10 metrów, stawka maksymalna wyniesie 120 zł za holowanie oraz 30 zł za dobę postoju w strzeżonym porcie. 150 zł będzie trzeba zapłacić za usunięcie łodzi, których długość kadłuba wynosi do 20 metrów, oraz 100 zł za każdą dobę przechowywania. Najwięcej zapłacą nietrzeźwe osoby, które będą poruszać się statkami czy jachtami o długości kadłuba powyżej 20 metrów - 200 zł za holowanie i 150 zł za przechowywanie przez dobę.
To niejedyne koszty, jakie będzie trzeba ponieść. Osoby, które będą spędzać czas na łódkach czy jachtach i w tym czasie znajdą się w stanie nietrzeźwości, zapłacą także grzywnę - do 5 tys. zł. Przepisy te mają zwiększyć bezpieczeństwo osób przebywających nad wodą. Nie najlepiej chyba jednak się stało, że ustawodawca jednakowo potraktował zarówno pijane osoby na skuterach wodnych, jak i na rowerach wodnych. Tym drugim pojazdem nie da się bowiem tak jak na skuterze rozwinąć dużej prędkości.
Art. 30, 31 ustawy z 18 sierpnia 2011 r. o bezpieczeństwie osób przebywających na obszarach wodnych.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu