Autopromocja
Dziennik Gazeta Prawana logo
Prawo karne i wykroczeniowe

Konfiskata prewencyjna, czyli między strachem a rozumem

16 listopada 2020
Ten tekst przeczytasz w 3 minuty

Ministerstwo Sprawiedliwości wykańcza właśnie projekt ustawy wprowadzający tzw. konfiskatę in rem (polega na możliwości odebrania mienia pochodzącego z przestępczej działalności, choćby właściciel mienia nie był o nic oskarżony). Przedstawiciele organizacji biznesu twierdzą jednak, że tak naprawdę Zbigniew Ziobro chce wykończyć przedsiębiorców. Kto ma rację w tym sporze? Paradoksalnie obie strony.

Resort sprawiedliwości przekonuje, że konfiskata prewencyjna to rozwiązanie uznawane w wielu państwach ‒ i to nie tylko wschodnich, lecz także zachodnich. I to prawda. Nie można przechodzić obojętnie obok słów Roberto Alfonso, byłego prokuratora generalnego Mediolanu, który uważa, że to właśnie konfiskata prewencyjna była jednym z najpotężniejszych narzędzi włoskiego państwa w walce z tamtejszą mafią. Nie można lekceważyć słów fachowców z Wielkiej Brytanii, Francji czy Irlandii, którzy wyjaśniają, że możliwość przejęcia majątków pochodzących z przestępstw, choćby formalnie nie należały one do przestępcy, to konieczność, ażeby pokonać zorganizowane grupy.

Prawdę też głosi MS, gdy wskazuje, że konfiskata prewencyjna jest zgodna z orzecznictwem Trybunału Sprawiedliwości UE oraz Europejskiego Trybunału Praw Człowieka. Obydwa zajmowały się oceną rozwiązań z różnych państw ‒ i to rozwiązań dalej idących niż to planowane w Polsce ‒ i kilkukrotnie dochodziły do wniosku, że cel w postaci walki z przestępczością uzasadnia przyjęcia instrumentu o charakterze wywłaszczającym, o ile tylko zapewniona jest rzetelna kontrola nad działalnością prokuratorów zajmujących majątki. Prawdą wreszcie jest, że w Polsce ta kontrola będzie zachowana. Robocza wersja projektu ustawy zakłada, że ostateczną decyzję o konfiskacie mienia podejmował będzie sąd.

Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.