Dłuto, drabina i śmierć
Lindbergh miotał się między współpracą z policją a działaniem na własną rękę. Jego posunięcia były dość zaskakujące. Jako pełnomocników do negocjacji z porywaczami ustanowił dwóch znanych gangsterów. Swoje usługi zaproponował mu nawet Al Capone
fot. Materiały prasowe
Piotr Girdwoyń profesor w Katedrze Kryminalistyki na Wydziale Prawa i Administracji UW, partner w kancelarii Pietrzak Sidor & Wspólnicy
Z Piotrem Girdwoyniem rozmawia Piotr Szymaniak
Pułkownik Charles Lindbergh, jeden z pionierów awiacji, był pierwszym człowiekiem, który samotnie przeleciał przez Atlantyk bez międzylądowania w 1927 r. Wyczyn ten przyniósł mu światową sławę, pieniądze i pierwszy tytuł Człowieka Roku magazynu „Time”. W tym samym roku podczas podróży po Ameryce Łacińskiej poznał swoją przyszłą żonę Anne, a w 1930 r. urodził im się pierwszy syn Charles Jr. Idylla została przerwana 1 marca 1932 r., gdy chłopca porwano. Jak wyglądał ten wieczór?
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.