Przyjęcie mandatu musi być świadome
Brak możliwości uchylenia mandatu przyjętego w stanie ograniczonej poczytalności po wypadku jest wątpliwy konstytucyjnie. Poddanie się karze oznacza rezygnację z prawa do sądu, musi więc być dokonane z całkowitą świadomością. Do takich wniosków doszedł Sąd Rejonowy w Legnicy, który zwrócił się do Trybunału Konstytucyjnego o stwierdzenie częściowej niekonstrukcyjności regulacji dotyczących wzruszenia mandatu. Przepisy dopuszczają taką możliwość w sytuacji, gdy sprawca miał wyłączoną lub ograniczoną poczytalność w momencie popełnienia czynu, ale już nie w chwili podejmowania decyzji o przyjęciu (bądź nie) mandatu.
Tymczasem uczestnik wypadku może mieć, na skutek szoku i odniesionych obrażeń, ograniczoną zdolność racjonalnej oceny sytuacji zarówno co do swojej winy, jak i konsekwencji wynikających z podpisania mandatu. – W efekcie zrezygnować z prawa do sądu może osoba, która nie myślała w pełni jasno – uważa legnicki sąd. W jego ocenie obecne rozwiązanie godzi w istotę prawa do sądu, a także narusza prawo do obrony na każdym etapie postępowania i pozbawia obywatela prawa do rozpoznania sprawy przez dwie instancje. ©℗ B1
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.