Uczestnicy tzw. szon patroli mogą odpowiedzieć za wykroczenie, a nawet przestępstwo
Taki wniosek płynie z lektury odpowiedzi, jakiej udzielił wiceminister sprawiedliwości Arkadiusz Myrcha na interpelację posłanki KO Marii Koźlakiewicz.
Szon patrol to stosunkowo nowe zjawisko. Polega ono na tym, że chłopcy publikują w sieci zdjęcia dziewczyn, które ich zdaniem są nieodpowiednio ubrane. Samo słowo to skrót od wulgarnego określenia prostytutki. Ostatnio młodzi chłopcy bawią się w strażników moralności i fotografują lub wyszukują w internecie ich zdaniem wyzywająco wyglądające dziewczyny. Ich zdjęcia lub profile w mediach społecznościowych publikują w internecie często z podpisem szon patrol.
Reakcja Ministerstwa Sprawiedliwości
Na problem zwrócili uwagę politycy, którzy zapytali Ministerstwo Sprawiedliwości, czy monitoruje ono to zjawisko i czy zamierza podjąć jakieś działania, które miałyby przeciwdziałać takim działaniom. W odpowiedzi na to wystąpienie posłów wiceminister Myrcha podkreślił, że nie ulega wątpliwości, że reakcja państwa na przypadki krzywdzenia dzieci i młodzieży powinna być szybka i adekwatna. „W Ministerstwie Sprawiedliwości kładziemy szczególny nacisk na ochronę dzieci przed każdą formą przemocy” – dodał.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.