Autopromocja
Dziennik Gazeta Prawana logo
Prawo karne i wykroczeniowe

Zakładanie podsłuchów powinien kontrolować sąd

29 czerwca 2018
Ten tekst przeczytasz w 3 minuty

Im więcej organów ścigania może podsłuchiwać obywateli, tym większe pole do nadużyć. Państwo może mieć problem z prawidłowym kontrolowaniem tak dużej liczby podległych mu służb.

Im więcej służb o szczególnych uprawnieniach zaangażowanych w zakładanie podsłuchów, tym większe pole do nadużyć. Istnieje więc większe ryzyko kolizji kompetencji i niebezpieczeństwo utraty kontroli państwa nad podległymi mu jednostkami. Jeśli są precyzyjne uprawnienia, to łatwiej jest nadzorować właściwe organy.

Nie ulega wątpliwości, że policja i prokuratura są najbardziej uprawnione do ścigania przestępstw, więc powinny mieć stosowne uprawnienia. Są do tego uprawnione też szczególne służby ścigające i wykrywające przestępstwa. Tylko pamiętajmy o tym, że generalnie tak poważne działania jak zakładanie podsłuchów powinny być pod kontrolą sądów. U nas jest podsłuch operacyjny i procesowy.

Podsłuchem procesowym posługuje się prokuratura pod kontrolą sądu w czasie trwania procesu karnego. Natomiast podsłuch operacyjny służb specjalnych nie jest tak dobrze regulowany w przepisach, nie ma powszechnej kontroli sądowej. Dlatego i wobec tych służb powinno się postulować wprowadzenie kontroli sądowej.

Takie uprawnienia powinny mieć tylko organy bezpośrednio ścigające przestępstwa. Fiskus wykrywa przestępstwa skarbowe, ale przy poważnych naruszeniach prawa dostarcza materiału prokuraturze, która sprawę prowadzi. Nie jest to jednak głównym celem tego organu, ale jest działalnością uboczną. W takim ujęciu uprawnienia policji skarbowej byłyby nadmierne i niepotrzebne. A przy mnożeniu uprawnień podsłuchowych możemy dojść od ograniczenia konstytucyjnych praw koniecznych dla ścigania przestępczości do ich złamania.

Tajemnica zawodowa chroniona jest w kodeksie postępowania karnego i cywilnego. Jest to ochrona tajemnicy przed innymi organami - prokuraturą czy sądem, które mogłyby dążyć do takiej ingerencji w celu zdobycia dowodów przestępstwa. Ale nie wolno zapominać o art. 266 kodeksu karnego, który przewiduje karę nawet do dwóch lat pozbawienia wolności za ujawnienie lub wykorzystanie informacji, którą uzyskano w związku z wykonywaną pracą czy funkcją, jeśli zobowiązanie takie wynika z ustawy.

Prawo o adwokaturze nakazuje adwokatowi zachować w tajemnicy wszystko, czego się dowiedział podczas udzielania porady prawnej. Przepis ten zobowiązuje nas bezwzględnie do milczenia. Wobec tego za naruszenie można stosować karę dyscyplinarną prowadzącą nawet do wydalenia z zawodu.

Tajemnica obrony w sprawach karnych nie może być uchylona nawet przez sąd. Adwokat nie może być przesłuchiwany na tę okoliczność, nawet gdyby tego chciał jego klient. Ta tajemnica jest najmocniej chroniona.

Jeśli kontrola nie została zatwierdzona przez sąd - taśmy trzeba zniszczyć natychmiast. W podsłuchu operacyjnym mówimy o dwóch miesiącach, a zarządza niszczenie organ, który inicjował jego założenie.

Nie ma przestępstwa polegającego wprost na niedochowaniu przez organ obowiązku zniszczenia materiałów operacyjnych czy dowodów. Rozważać można ewentualnie niedopełnienie obowiązków służbowych określone w art. 231 kodeksu karnego, gdy powstanie przez to szkoda. W ramach podsłuchu operacyjnego jest to jednak trudne do skontrolowania i czasem polega na dość swobodnej grze organów pozostawionych poza kontrolą. A odpowiedzialność dyscyplinarna funkcjonariuszy nie dość konsekwentnie jest realizowana.

@RY1@i02/2009/223/i02.2009.223.183.009a.001.jpg@RY2@

Fot. Wojciech Górski

Joanna Agacka-Indecka

adwokat, absolwentka Wydziału Prawa Uniwersytetu Łódzkiego, pracowała w kancelariach adwokackich w USA i Instytucie Prawa Karnego Międzynarodowego w Chicago

Dziękujemy za przeczytanie artykułu!
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.