Komisja Przyjazne Państwo kontra nielegalny handel uliczny
Janusz Palikot znów jest szefem komisji Przyjazne Państwo, która została powołana, by eliminować absurdalne przepisy. Jednak niektórym komisja wkrótce może utrudnić życie.
Bo w Sejmie leży już gotowy radykalny projekt, który zaostrza kary dla ulicznych handlarzy. Dziś za prowadzenie nielegalnego handlu ulicznego bądź przydrożnego grozi grzywna - maksymalnie 500 zł. Posłowie z komisji Przyjazne Państwo chcą to zmienić. Grzywna miałaby być 10-krotnie wyższa. Mało tego. Nielegalny handlarz mógłby zostać ukarany także np. aresztem. Możliwą do zastosowania sankcją byłby też przypadek towaru przeznaczonego na sprzedaż, nawet jeśli nie byłby własnością handlującego. - Nie możemy tolerować tego, że część handlarzy próbuje obejść prawo. Dziś uliczni handlarze są bezkarni. Nie może ich sprawdzić ani Inspekcja Handlowa, ani Inspekcja Pracy. A że ich towar nie jest w żaden sposób ewidencjonowany, nie płacą też podatku z tytułu sprzedaży - mówi posłanka PO Hanna Zdanowska, zwolenniczka nowelizacji kodeksu wykroczeń. I dodaje: - Legalne targowiska świecą pustkami. Bo ludzie wolą stawać tam, gdzie jest największy przepływ potencjalnych kupujących. Chcą mieć wszystko na talerzu i nie ponosić żadnych kosztów prowadzenia swojej działalności.
Skorzystaj z PROMOCJI NA PIERWSZY MIESIĄC.
Zyskaj nielimitowany dostęp do wszystkich treści:
wyjaśnień ekspertów, raportów i pogłębionych analiz oraz narzędzi dla specjalistów.
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Skorzystaj z PROMOCJI NA PIERWSZY MIESIĄC.
Zyskaj nielimitowany dostęp do wszystkich treści:
wyjaśnień ekspertów, raportów i pogłębionych analiz oraz narzędzi dla specjalistów.
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.