Autopromocja
Dziennik Gazeta Prawana logo
Prawo karne i wykroczeniowe

Proces Kiszczaka od nowa

3 lipca 2018
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty

Warszawski sąd apelacyjny uchylił wyrok w sprawie gen. Czesława Kiszczaka oskarżonego o przyczynienie się do śmierci dziewięciu górników kopalni Wujek.

Sąd nie zgodził się m.in. z opinią o nieumyślnym narażeniu życia górników przez Kiszczaka. Teraz proces zacznie się od początku. - Dobrze, że sąd uchylił kuriozalną decyzję. Ale jestem sceptyczny co do tego, by udało się sprawę zakończyć za życia gen. Kiszczaka - mówi historyk IPN dr Antoni Dudek.

Proces w sprawie gen. Czesława Kiszczaka ciągnie się od piętnastu lat. Wczoraj sąd apelacyjny ponownie skierował sprawę do sądu I instancji. I wszystko wskazuje na to, że proces byłego szefa MSW nieprędko się skończy. - Przeprowadzenie całego postępowania od początku będzie trwało. Z mojego doświadczenia wynika, że to będzie się ciągnęło jeszcze długo. Może nawet latami - nie ma złudzeń prof. Piotr Kruszyński.

W szybkie zakończenie nie wierzy też historyk IPN Antoni Dudek. - Niestety całość wygląda dość ponuro. Bo sprawa się toczy od początku lat 90. i okazuje się, że przez kilkanaście lat wymiar sprawiedliwości nie jest w stanie wydać prawomocnego wyroku - ubolewa Dudek. I dodaje wprost: - Nie sądzę, byśmy doczekali się wyroku. Nawet jak zapadnie, to potem gen. Kiszczak może się odwołać. Na końcu jest jeszcze kasacja w Sądzie Najwyższym.

Generałowi Kiszczakowi grozi 10 lat więzienia. Dudek podkreśla jednak, że tu wcale nie chodzi o karę. - Wsadzanie do więzienia ludzi w tak podeszłym wieku byłoby nawet niehumanitarne. Chodzi tylko o to, żeby sąd wreszcie odpowiednio ocenił wydarzenia z 1981 r. - zaznacza.

Ale są też optymiści w kwestii zakończenia procesu byłego ministra spraw wewnętrznych. Do nich należy adwokat Maciej Bednarkiewicz, pełnomocnik rodzin górników zastrzelonych w kopalni Wujek. Wierzy, że sprawa, choć wróciła do ponownego rozpatrzenia, zostanie zakończona jeszcze w 2010 r.

Optymistą jest też sędzia Jerzy Leder, który uzasadniał wczorajszą decyzję sądu. Według niego wcale nie trzeba będzie od początku przeprowadzać procesu dowodowego. - Po ustnym uzasadnieniu uważam, że sprawa zakończy się bardzo szybko. Sąd apelacyjny bardzo precyzyjnie określił to, co powinien określić sąd okręgowy - mówił Leder.

Argumentował też, że sąd nie mógł wydać innej decyzji, ponieważ wyrok sądu okręgowego był "błędny", "zły" i brak w nim "krytycyzmu".

Poza uznaniem, że Kiszczak nieumyślnie naraził życie górników, sąd apelacyjny nie zgodził się też z umorzeniem postępowania z uwagi na przedawnienie sprawy. - Termin przedawnienia upływa 1 sierpnia 2020 r., jako że przepis dotyczący zbrodni komunistycznej po przyjęciu umyślności powoduje konieczność przyjęcia, że czyn ten jest zbrodnią komunistyczną - argumentował.

Zdaniem sędziego sąd I instancji zminimalizował rolę generała w wydarzeniach z grudnia 1981 r. w kopalni Wujek, dając nadmierną wiarę wyjaśnieniom, jakie składał Kiszczak.

Na sali nie było ani generała, ani jego obrońcy. - Jestem chorowity, siedzę w domu - tłumaczył nam wczoraj. Wyroku nie chciał komentować. - Na razie nie mogę na ten temat nic powiedzieć. Bo w tej chwili znam to tylko z opowieści adwokata, który do mnie zadzwonił - dodał generał.

Sprawa wróciła i w 2004 r. Kiszczak został skazany na 2 lata więzienia w zawieszeniu. Wyrok ponownie został uchylony przez sąd apelacyjny.

W lipcu 2008 r. Sąd Okręgowy w Warszawie uznał, że gen. Kiszczak przyczynił się do śmierci górników kopalni Wujek, ale nieumyślnie. Apelację od tego wyroku złożyli prokuratura oraz pełnomocnicy oskarżycieli posiłkowych - górników z Wujka - którzy domagają się ponownego procesu. Wczoraj sąd przychylił się do tego wniosku i uchylił wyrok z 2008 r.

kw

@RY1@i02/2009/213/i02.2009.213.000.008a.001.jpg@RY2@

Gen. Czesław Kiszczak

Piotr Kowalczyk

Kamila Wronowska

kamila.wronowska@infor.pl

Dziękujemy za przeczytanie artykułu!
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.